18 lutego 2013

TOCZONE NOGI


Mam takie wrażenie, że stoły z toczonymi nogami nigdy się nie znudzą. 
A myślałam, że ustąpią miejsca prostym masywnym słupom, gałęziom, spawanym konstrukcją i innym formom podpierania blatu. Są klasyczne, eleganckie świetnie wpasowują się w otoczenie. I choć moda w kwestii wykończeń się zmienia, bułki i okrągłości zostają. 

Ja się przyznaję, że lubię! 


41 komentarzy:

  1. Ja też lubię:) Mam taki w kuchni i muszę nogi przemalować tak jak na twoim zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  2. czadowe arcydzieło jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja jednak wolę proste nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proste też lubie:)
      wszystkie lubię byleby to jakaś kopa nie była !

      Usuń
  4. aaaaaa kocham! :))) sama niedawno kupiłam sobie ławę z toczonymi nóżkami:D
    nie TŁOCZONYMI tylko TOCZONYMI:) dzięki Tobie zapamiętam;)
    buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh wiedz, że nie tylko Tobie sie pokiełbasiło :P

      Usuń
  5. Ja uwielbiam takie nogi ....chetnie w swoim stole bym zmieniała...Miłego tygodnia pa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kraglosci nigdy nie wyjda z mody,sa cudowne,kobiece,romantyczne, powabne i tak cudownie uwodza w swiat pelen elegancji i mebli z dusza!
    Okraglego tygodnia zycze :o)
    Pozdrawiam,
    Frida

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny a takie nogi chcemy w naszym stole. I chce szufladę i zarazem by był rozkladany...da się tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozkładany w sensie blat czy cały stół ?

      Usuń
    2. Hmm tak aby normalnie miał 160 cm a po rozłożeniu (blatu?) np. 240

      Usuń
    3. Aha Olu - będą jednoślady w shopie?
      Jeden zamawiam zdecydowanie :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. dzięki, ten blat w kolorze orzecha bardzo mi się pododba :)

      Usuń
  9. toczone nogi to jest to! ale te szufladki jakie piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szufladki to dobra rzecz w kazdym stole :)

      Usuń
  10. Ja choruję dosłownie na taki stół od jakiegoś czasu!!! Tylko musiałby być taki brudno-jasno-fioletowy ;) Mogłabym pomalować go sama... Nawet nie śmiem pytać ile taki stolik mógłby w Twoim sklepie kosztować... Podziwiam Cię niesamowicie za pasję, tworzysz piękne rzeczy!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja dla odmiany mam pytanie jak ten blat jest wykończony, bo dla mnie wygląda obłędnie. A nogi są pomalowane tylko farbą akrylową czy coś jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny! mam nadzieję, że "moda" na toczone nogi nie minie bo ja je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też lubię, mój teść jakieś 30 lat temu remontując starą kamienicę uratował przed płomieniami trochę pięknych, dębowych tralek - kiedyś to były standardy restaurowania zabytków:) i teraz wyciągamy je z piwnicy i robimy lampy, stoły.
    Na szczęście toczone nogi nigdy nie wychodzą z mody:).
    Ach przypomniał mi się stół mojej babci, dziadek był stolarzem i jedna noga tego stołu była inna i zawsze gdy pytaliśmy dlaczego padała inna odpowiedź, do dzisiaj nie znam tej prawdziwej:))
    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam się, że w naszym domowym stole też mamy jedną nogę inną ;) nie toczoną, ale wycinaną
      dlaczego???
      bo tak!

      miłego dnia!

      Usuń
  14. ja też lubię.
    Zawsze bardzo podobały mi się w stole projektu Pawła Grunerta, na toczonych nogach - szklany blat.

    OdpowiedzUsuń
  15. Są piękne, bardzo je lubię, zawsze mi się podobały;)

    OdpowiedzUsuń
  16. prze-pięk-ny! O takim marzę! Prosze daj mi znac na maila czy mogę taki u Was zamówic i ile te cacko kosztuje. Proszę... :)))) Oniemiałam z zachwytu. :OOOOO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poproszę o @ bo blogger nie chce mi wyświetlić maila :)

      Usuń
  17. A ja chyba znam ten stol! Czy to z niego pisze ten komentarz? tak sadze... ja sie zakochalam od pierwszego wejrzenia i wierze ze ta milosc bedzie trwala latami!!!!! dzieki Al i R!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Usuń
  18. bardzo bardzo mi się podoba:)uwielbiam takie nóżki i dot ego blat inny kolor - loving it:)ja sie chyba jednak musze szykować na okrągły, bo dzięki temu będę miała więcej przestrzeni, a odkąd córeczk jest to jej nam potrzeba:):):)nie długo zacznie raczkować:)pozdrowienia, Lou

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam podobny :) stary, czeka na odnowienie :) uwielbiam te toczone nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. o rajuśku, prze prze piękny.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, takie stoly są przecudowne, niezastąpione i zapierające dech w piersiach. Chciałabym w moim przyszyłym sklepie (ach marzenia) prezentowac coniektóre towary właśnie na tak pieknych meblach :) Nie powstrzymam sie przed dalszym obserwowaniem Waszego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń