2 lutego 2013

coś na wspaniały poranek ...

Jak najlepiej zacząć (nie tylko) walentynkowy dzień we dwoje? 
Pysznym śniadaniem!
Warto wstać kilka minut przed ukochaną osobą, aby zaparzyć kawę. Przebiec się po świeże kwiaty i ulubione rogaliki. Ułożyć wszystko na tacy i zanieść ją prosto do łóżka. Nie liczy się wykwintność dań, ale oprawa. Dobranie elementów tak, aby tworzyły ładną całość. Kawę można postawić na drewnianych podkładkach w walentynkowym kształcie. Wyciętych tak, by było widać samo serce drzewa czyli rdzeń. Kształt i forma podkładki  podkreśli miłosną atmosferę... 

... ale to nie koniec niespodzianek!
W samym sercu podkładki pod filiżanką napis YOU & ME. Wybity w drewnie tak, że nie jest łatwo go zatrzeć czy zniszczyć. Typografia na podkładce jest nie tylko modna, ale i ponadczasowa. Przez słowa i uczucia w niej zawarte :) 
fotografie i tekst: Aleksandra Reich; podkładki, taca, pojemnik na kwiaty CZARY Z DREWNA

Macie ochotę zorganizować swojej drugiej połówce takie śniadanie?

Komplet 2 podkładek trafi do osoby, która w komentarzu pod postem opisze o czym myślałaby popijając kawę lub herbatę serwowaną na podkładce YOU&ME. 
do 09.02.2012

Zapraszam do kolejnych odsłon PROJEKTU walentynki !





52 komentarze:

  1. Pomyślałabym: "żeby tylko nie uświnił" ;)
    Z tego też tytułu deska wykonana przez Ciebie służy mi i tylko mi jako stolik pod laptopa ( nie parzy mnie komp w uda i się nie grzeje jednocześnie ), to teraz już wiesz, że robisz nawet stoliki pod notebooki:)) Niestety inne dostępne w sprzedaży nie spełniały moich parametrów estetycznych.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. przeniosłabym się myślałami i wizualizacją do letniego poranka spędzanego podczas wakacji jak zwykle na Mazurach, na drewnianym tarasie w otoczeniu drzew. Siadamy razem pijąc kawę i patrzymy na opadająca mgłę nad jeziorem. Tam nei potrzebujemy długo wylegiwac się w łóku. Natura i drzewa daja nam energię.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne te podkładki Al .. cudo .. ja sie przyznam szczerze.. dopoki nie skoncze pic kawy .. to specjalnie nie myślę za bardzo.. wybudzam sie powoli.. ;) ale z takimi podkładkami .. napewno to wybudzanie byłoby baaardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne podkładki, a to ich pęknięcie ... Ach...
    Cały ten drewniany Twój świat to,to DZIEŁA SZTUKI...
    Wspaniałe... Gratuluję pomysłów i talentu...
    Pozdrawiam Bernadeta S. blog.tildy.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początek Al chciałam powzdychać nad pięknymi kubkami i mlecznikiem. Do tego ten śliczny wazon i podkładki - sielanka. Moje myśli przy piciu kawy i patrzeniu na Twoje piękne podkładki krążą wokół leśnego otoczenia, gdzieś w górach albo na mazurach, ptaszki śpiewają, pachnie drzewami i trawą. Już czuję zapach świeżo wyciętych podkładek u Ciebie w warsztaciku!!! Dziękuję za romantyczny poranek. Ale się rozmarzyłam. Fajnie by było gdyby mężuś przyniósł wraz z zakupami jakieś kwiaty do domu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Al gdy zobaczyłam, że jesteś w naszej ekipie apetycznego projektu pomyślałam sobie.."o to będzie coś walentynkowego z drewna, bo jakże mogłoby być inaczej?;)". Popijać kawkę czy herbatkę na takich podkładkach z typografią do której nie trzeba już nic dopowiadać, to coś o czym marzy chyba każda dziewucha;) z facetami może być troszkę gorzej hihi, choć zdarzają się i romantycy, prawda?
    W taki zimny walentynkowy poranek, który jest jednocześnie 30 urodzinami mojego męża, zrobiłabym pyszne śniadanko do łóżka... byłyby francuskie tosty, pyszna dopiero co zmielona kawka o aromacie który uwielbiam... położyłabym ją na tych podstaweczkach i zaniosła mojemu solenizantowi, a jednocześnie "mojemy walentemu"... pierwsze co pomyślałabym sobie to to, że jestem szczęśliwa, że tu i teraz czuję się spełniona, a miłość i przedmioty które mnie otaczają to najpiękniejsze co mogło mi się przydażyć... bo najważniejsze to czuć się dobrze w swoich czterech kątach z miłością życia przy boku i taką drewnianą, jakże prostą, a jednocześnie jakże "zajeb..." podkładką HA HA!:D
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. czemu mój mąż nie jest romantyczny ? o takim śniadaniu mogę sobie pomarzyć chyba, że sama je zaserwuje :) poza tym Janko od rana biega więc spokojnie kawy nie piłam już 20 miesięcy :/
    ale co tam !
    pomyślałabym przy takiej kawie , że mimo wszystko jestem cholernie szczęśliwa bo jesteśmy zdrowi a mąż ma inne wspaniałe pomysły i jest świetnym organizatorem naszych wycieczek :) a Janek ? no a o Janek naszym świetnym kompanem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. o taaaaaaaaaaak! Ja myślałabym o tym jak tu szybcikiem zmyknąć you&me spowrotem pod kołderke ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serwując mężulkowi kawę na takich podkładkach myślałabym o tym, ile to już lat razem tak sobie kawkę popijamy. Przeliczałabym pierścienie na serduszku zastanawiając się czy starczy mi ich na każdy następny wspólny rok :))

    OdpowiedzUsuń
  10. jak mi się marzy takie śniadanie... w spokoju bez stękania za ścianą :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja o tym co zawsze pijąc kawę ... chwilo trwaj jak najdłużej :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. wspaniały prezent wprost na walentynkowe śniadanie :) super! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny dodatek na walentynkowe sniadanie:) i ten napis rozbrajajacy i aktualny na caly rok..:)
    O czym bym pomyslala?..ze mamy najpiekniejsze podkladki na naszym osiedlu, ba w calym miescie...:) niepowtarzalne, z naturalnym peknieciem, boskie..:)

    OdpowiedzUsuń
  14. pewnie bym nie myślała. piłabym tą kawę przytulona do niego, gapiąc się w okno i uśmiechając, kiedy on by czytał swoją gazetę ;) moment do zatrzymania na jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
  15. jako, że jestem bezmózgowcem to nie myślę, ale podkładki pierwsza klasa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. podkładki naprawdę urocze :) pijąc kawę rano myślałabym o tym ile rzeczy do zrobienia, ogarnięcia, zapamiętania :) bo co innego jest popołudniowa kawa - wtedy już o niczym nie myślę, pełny relax! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A miałam dziś nie pić kawy... ale po zobaczeniu takich zdjęć nie mogę się oprzeć... :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Al a ja mam pytanie dlaczego tych podkladek nie ma w sklepiku? Chyba z checia bym je widziala u siebie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale słodko! Cudowny klimat i tak słonecznie, od razu cieplej na serduchu się robi człowiekowi. Mam identyczne kubolki do kawy, uwielbiam z niej pić małą czarną:)))
    Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci wielu takich śniadań:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Za oknem mgła, w duszy śpiewa świerszcz a we mnie cisza i spokój. Oczy zmrużone, myśli jeszcze wieczorne ale obietnica cudownego poranka otwiera mnie na nowy dzień..............

    OdpowiedzUsuń
  21. Och, na takich podkładkach to i herbata smakowałaby inaczej:)
    Ja znając mojego mężczyznę zapewne bałabym się, żeby nie zalał mi przypadkiem tego cuda, a tak naprawdę byłabym niebywale wdzięczna za każdą tak magiczną i pełną ciepła chwilę przy ukochanej osobie;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na tych zdjęciach widać już piękną wiosnę, oby szybko przyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślałabym o latach wspólnie spędzonych, o dzieciach już i jeszcze nie spłodzonych, o smaku kawy wspólnie zaparzanej, o mojej połówce - wciąż bardziej kochanej :) Myślałabym o życiu, które mija tak szybko, że warto znaleźć choć chwilkę by razem wypić winko - na podkładkach YOU & ME oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Al... przepiękny ten post! się rozmarzyłam i miałabym ochotę wstać wcześniej (a ja jestem potwornym śpiochem!!!)...
    o czym bym pomyślała jak bym zobaczyła You&me? przez moją głowę przelatuje zawsze milion myśli... gdy widzę taki napis oczywiście, że myślę o najwspanialszych chwilach moich i D. O tym jak się poznaliśmy:
    na weselu, ja byłam gościem, on fotografem, miałam czerwoną sukienkę i czerwone usta, jego ulubiony kolor, on nie mógł przestać na mnie patrzeć... ja już wiedziałam... wiedziałam, że się pokochamy. Pod koniec wieczora, ojciec pana młodego podszedł do mnie i powiedział, że fotograf (bo to znajomi są, D. i ojciec pana młodego) chce mi zrobić sesję zdjęciową, bo zajmuje się portretem, wybuchłam śmiechem i się odwróciłam. Po przemyśleniu sprawy poszłam na poprawinach do niego i walnęłam: jak szukasz modelki to mogę Ci pomodelować :) możesz cyknąć mi jakieś foty... wymieniliśmy się numerem telefonu i zaczęliśmy gadać, a potem się spotykać. Po paru miesiącach wspomniałam o rozmowie z ojcem pana młodego... okazało się, że nie rozmawiali ze sobą... taaaaakkk... ja zawszę muszę zrobić z siebie idiotkę :) ale ważne ze zadziałało... równo po roku dostałam pierścionek... na szczycie Nosala(byliśmy tam przez przypadek)... a teraz jesteśmy po ślubie... a ślub był piękny... taaakkk... jak widzę napis: You&me, to właśnie o tym myślę...

    moje myśli są długie, więc przepraszam za tak długą odpowiedź, mam nadzieję, że mnie to nie zdyskwalifikuje hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podkładki ... dla mnie są niesamowite poprzez samo to, że są z drewna, prawdziwego i do tego z centrum , jak piszesz z sercem drzewa.
    O czym bym myślała... o moim ukochanym drzewie, które sobie nadal rośnie i chodzę się doń przytulać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. śniadanie marzenie, zarówno same menu jak i wystrój, a także wiosenna aranżacja napawają optymizmem, rozpoczęcie takiego dnia pomoże przetrwać najbardziej pracowity dzień,a może i tydzień:)

    OdpowiedzUsuń
  27. O tym,że obok stolika, na którym stoi kawa i rogaliki, w łóżeczku, leży Mały Wielki Człowieczek...i słodko się uśmiecha do nas :) Bo You&me ... dzięki nam on jest :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdzie mozna kupic takie biale kubeczki????

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja bym sobie wyobrażała wymarzoną wyprawę na Madagaskar z moimi chłopami :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zastanowiłabym się ile osób dotykało i podziwiało serca pieszcząc piękną fakturę drewna. Myślałabym gdzie to drzewo rosło, co widziało, czego było świadkiem...I ile serca trzeba włożyć, aby osiągnąć taki efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmmm, pewnie taka chwila: głęboki oddech, spojrzenie za okno na białą, śniegową pierzynkę otulającą szare ulice(na święta śniegu nie było, na Walentynki na pewno spadnie;)), uśmiechniętych, choć zabieganych ludzi, na moje Szczęście czytające książkę w łóżku, wreszcie na te piękne podkładki i parujący kubek gorącego kakao (zgrabnie prezentujący się na zaczarowanym kawałku serduszkowego drewna). Wtedy myśl może pojawić się tylko jedna: "la vida es bella";)

    Pozdrawiam,
    ludwiczakjoanna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne to śniadanko przygotowałaś :)
    Proste i sercem :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Wstaję skoro świt.Za oknem jeszcze ciemno. Przeciągam się ale nie za bardzo bo już dobiega psi pisk.Idziemy na dwór na małe poranne siku.
    Szlafrok, gumka do włosów i grzebień idą w ruch.Zaparzam kawkę.Na tacy lądują bułeczki z masłem, twarożek, dżemik.Dla każdego coś pysznego.Myślę będzie super.Rozmarzam się:pocałunek uśmiech i znów pocałunek.Tak będzie.No to idę.
    Wchodzę do sypialni.Nie śpi.Patrzy na mnie.Marszczy brwi.Kochanie przecież wiesz co myślę o jedzeniu w łóżku nakruszymy jeszcze i będzie.Mamo słyszę z tyłu.Uważajjjjjjjjj dziecko.No i kawa rozlana:(Patrzę na podkładkę i myślę jak dobrze że jesteśmy razem:)
    Romantyczne śniadanie w mojej rodzinie.Zawsze na wesoło:)
    Ada

    OdpowiedzUsuń
  34. Napiszę tylko, że lambi powinna wygrać! :-))) Celnie trafiony komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  35. Przy kawie podanej na takich podkładkach, pomyślałabym, że pewnie moja sosnowa skrzynia po bliskich spotkaniach z Czarami, wyglądałaby znów przepięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Takie śniadanie to marzenie...Pijąc kawkę na takich cudnych podkładkach pomyślałabym , że Boże pozwoliłeś na trzydzieści cudownych lat razem to dopomóż przy następnych latach w miłości i spokoju i zdrowiu...Miłej cieplutkiej niedzieli w ukochanym towarzystwie...Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  37. hmm, my większą część naszych śniadań tak pielęgnujemy :)
    Dobry początek dnia - to jego sukces! Ale z takimi podstawkami to jeszcze nie "śniadaniowaliśmy" :)))

    OdpowiedzUsuń
  38. Oh, I love wood and I love hearts!
    They are so beautiful!
    Love,
    Lisa

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale Suuuper! Bardzo by mi pasowały do mojego domku drewnianego :-)No cóż pomarzyć można...

    OdpowiedzUsuń
  40. Przypomniałby mi się film "Broken Flowers":)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pomyślałabym "Ale ja kocham tego łobuza!";)

    OdpowiedzUsuń
  42. Chyba myślałabym o tym, jak On ze mną tyle wytrzymał? ;DDD
    W maju minie 15 lat naszej znajomości, w czerwcu będziemy obchodzić 10 rocznicę ślubu.
    M. znowu użyje swojego ulubionego słówka "podwalać" i powie "A pamiętasz, jak się do ciebie PODWALAŁEM?" ;D Cały zadowolony z siebie.
    A ja pamiętam każdy szczegół i tylko czasem uwierzyć nie mogę, że On jeszcze choć troszeczkę mnie lubi ;)
    Bo ja Jego... wiadomo, co!

    OdpowiedzUsuń
  43. Popijając kawę rozgrzewająca moje ciałko i wpatrując się w piękne słoje na podkładacze zamknęła bym oczy i marzyła bym....... wyobraziła bym sobie że znajduje się na małej rajskiej wysepce otoczonej falami- tak małej jak ta plamka na środku podkładki otoczona słojami...... i marzyła bym o ciepłych promieniach słońca o poranku, o wietrze rozdmuchującym moje włosy i o morskiej bryzie chłodzącej moja twarz a ja siedziała bym na schodach drewnianego domku oparta o balustradę , pod cieniem palmy rosnącej obok i rozkoszowała bym się błękitem nieba , szumem fal, szelestem palmowych liści i odgłosami ptaków .....
    ach było by cudownie tak choć na chwile :)....
    Pozdrawiam ... Kinga
    klamaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Z każdym łykiem ulubionej kawy (koniecznie z mlekiem!) myślałabym o tym, że przez tą jedną jedyną chwilę mogę zatrzymać te wszystkie magiczne chwile spędzone z moim mężem...patrząc głęboko mu w oczy widziałabym to nasze szczęście, które z dnia na dzień się umacnia...czułabym miłość, która jest wyrażona w prosty ale szczery i naturalny sposób - zupełnie jak te czarodziejskie podkładki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ech, czy ta kawa mogłaby się nie kończyć..?

    OdpowiedzUsuń
  46. pomyślałabym, że moje mieszkanie jest już całe z drewna, powinnam mieć też drewniane kubki ;]

    OdpowiedzUsuń
  47. You&Me... Mój uśmiech. Jego dłoń na moim policzku...

    OdpowiedzUsuń
  48. w większości jesteśmy romantycznymi marzycielkami :)
    a ja bym pomyślała - ciekawe czy zauważy napis ;)))
    Świetne są te podkładeczki i chętnie bym przetestowałam mojego m :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Aleksandra Dybowska8 lutego 2013 09:58

    ..z racji, że jestem w ósmym miesiącu ciąży to już naprawdę dawno temu miałam okazję pić kawę :/ w walentynki jeszcze takiej okazji nie będę miała, ale w marcu już na pewno TAK!!! Takie podkładki sprawiłyby, że 'pierwsza', wspólna kawa z mężem byłaby wyjątkowa i zdecydowanie romantyczna!
    Pomyślałabym..cóż za wyjątkowa chwila.. jest pięknie.. w sercu i na sercu :)
    Pozdrawiam serdecznie :) dużo słońca życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ślicznie, gratuluje pomysłowości. serdecznie zapraszam na mojego bloga http://pasjawnetrza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń