Ludzie mają w domach koty, koty pieszczoszki, kanapowce, mruczki-kłębuszki... a ja mam jakiegoś potwora, opętanego przez wszystkie demony zła!!! Wczoraj o godzinie 5:12 obudził nas huk tłuczonego szkła. Gracja Miał zrzuciła z okna doniczkę z hortensją w nowej osłonce. Dziś w nocy Kota też coś tworzyła, obstawiałam na kuwetowe wykopaliska, ale nie to było co innego...
szukała czegoś w szufladach, jakie dorobiliśmy do starej szafy, ponieważ nie potrafi w cywilizowany sposób korzystać z uchwytów do otwierania, obgryzła i obdrapała wszystkie kanty.
Po czym pewnie tak zapomniała czego tam szukała.
Jak widać dla drewna nie tylko groźne jest wszelkie robactwo...
może jej jakiś klonowy gadżet na demony zrobię??
O właściwościach klonowego drewna można doczytać
TU
i uważajcie co przynosicie czasem do domu po pijanemu, nie ważne jak słodko miauczy i jakie jest śliczne ;)