Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szlifierka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szlifierka. Pokaż wszystkie posty

12 grudnia 2011

drewniane opowieści

Krótka relacja weekendu, czyli stare drewno na warsztacie :) 
będzie więcej obrazków niż treści bo padam na twarz...


Lubię pracę w starym drewnie, samo zdobycie go czasem jest dość karkołomne, trzeba na przykład walczyć z naturą o wydanie kilku desek :) Ciekawymi okazami są też dechy z rozbiórek czy innych starych mebli, tutaj trzeba bardzo dokładnie wyczyścić drewno z metalowych, gwoździ wkrętów czy innych takich.


Struganie brudnych i zapomnianych przez świat dech zawsze przynosi jakąś niespodziankę w postaci tego co pod warstwą brudu :) 

przed i po struganiu 

Po wstępnym czyszczeniu (usuwanie żelastwa, błota, farb i innych) kleję blaty wg potrzeb, później raz jeszcze stugam i szlifuje. Najpierw szlifierką taśmową, potem oscylacyjną. Często też drewno szczotkuje.

podczas klejenia przymierzałam się do dekorowania pierników, może w tym roku uda mi się je upiec :) 


 Przyniszczone drewno jest fajne, ale trzeba zachować granice rozsądku i pouzupełniać zbyt duże ubytki, szczególnie w blatach stołowych czy kuchennych 
uzupełnianie ubytków
 i tak nam zleciał weekend



2 lipca 2011

wyznanie

Nie mam w domu blendera, nie mam maszynki do mięsa ani nawe formy na muffiny. Mam co pawda mikser, ale po poprzednich lokatorach. Kupiony pewnie na kartki w góniku.

Mam za to szlifierki i supr-duper odkurzacz. Dlatego blog nie bedzie o gotowaniu czy pieczeniu, ale o ciężkiej i gośnej pracy w drewnie :)


{uwielbiam szlifować}