10 lutego 2013

PHOTO CHALLENGE FEB'13// DAY 7 {LAST THING BEFORE YOU SLEEP}


To był bardzo długi i pracujący weekend, a przed snem... koniecznie krem do rąk, bo po zrobieniu dwóch mebli w tym tygodniu mogłabym rękami blaty szlifować. Koniecznie książka, nieważne jak zdechła bywam 2 strony muszę przeczytać... i fejsbuń! Przyznaje się odkąd mam telefon z dostępem do sieci wsiąknęłam na ament jak mawiają dzieci sąsiadów, ale dzięki temu fanpage jakoś się kula :))

dobranoc!

13 komentarzy:

  1. U mnie podobnie, krem do rąk i FB :D Plus czasami laptop, czasami melisa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, kusisz tym telefonem :) Kolorowych snów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohhh :) mam podobny problem z dłońmi, tylko ja po wodzie w laboratorium :p i mnie tylko neutorgena ratuje, ale ja wolę tę z granatowym opakowaniu :) dobranoc;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem (zawsze i w kazdych ilościach, bo skóra mi pęka od wszystkiego, np. kontaktu z wodą, a czasami mam wrażenie, że nawet powietrze wystarczy...), książka i poczta w komórce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu masz kontakt z bazą :D
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka u mnie też obowiązkowa :)
    fb juz nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja mam tak z instagramem... Nim się ułożę w łożu instagram musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super! u mnie podobnie wieczorową porą hehe!krem musi być;)
    zajrzyj do mnie, nowe mebelki w pełnej odsłonie.
    uściski kochana:***

    OdpowiedzUsuń
  9. kremik - must do prze snem =) książka - too =)
    a na telefoniku to tylko pasjans albo pinterest =)
    Cudownego tygodnia Al! =*

    OdpowiedzUsuń
  10. O jak ja bym chciała pamiętać o kremie do rąk...zawsze zapominam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha tez tak mam chocby nie wiem co, nawet powrót z całonocnej imprezy - to choc strona książki musi zostac przeczytana:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń