4 listopada 2011

Oo !! chyba widziałam ptaszka



 sąsiedzi powiesili (postawiali/przyczepili) na balkonie karmnik dla ptaszków, a to zaraz przed oknem w pracowni... 
od rana do ptasiej restauracji przylatuje para łakomych sikorek 
i jako ornitolożki amatorki z Kotą obserwujemy :) 
ja z aparatem, 
a Kota to chyba lubi ptaszki , jak to koty lubią ptaszki 
wczoraj nawet chciała jak one latać 
i dwa razy przyprowadziła ją sąsiadka
taki z tego wniosek, że koty latają na bardzo krótkie dystanse w dal, 
w dół spadają zgodnie z zasadami grawitacji :) 


tak sobie obserwuję te wesołe sikorki i usiłuje ustrzelić ładne foto
i haruje
...

  
mam dziś twardy orzech do zgryzienia
a raczej do wyszczotkowania
bejcowania, wybielenia woskiem

mebel choć wielki to delikatny, więc otwieranie zatkanych po czyszczeniu porów w które wejdzie wosk
musi odbywać się ręcznie- szczotą 
a taką super machine mamy do postarzania drewna...


pięknego dnia

 


Al.

13 komentarzy:

  1. och masz piękny widok ;-)

    no widzę, że Władziu trudnym meblem jest

    OdpowiedzUsuń
  2. dziś prawie wszystkie liście spadły z ego drzewa... a sikorki są zabawne

    Władzik wcale nie jest trudny, tylko wymagający :)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha Panny ornitolozki:-)) hahahaha a ta ptaszynka jest slodka i kicia tez!!!:-))) Pozdrawiam!:-)))

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  4. My będziemy woskować na biało tą klejonkę dębową, którą widziałaś. Ola co myślisz o Osmo?

    No, to możemy otworzyć Klub Ornitolożek-Amatorek ;). Dawno nie byłam nad morzem. Muszę pójść z aparatem zobaczyć co porabiają moje mewy :).

    No, to masz latającego kota :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasia- Ciekawe ile tej mojej kici Gracji jeszcze żyć zostało? Przyznam się, że nie znam preparatów Osmo, bo ich nie stosowałam.

    Wirtulany Klub Ornitolożek, zatem otwary jak najbardziej :) może się wreszcie nauczę lub uda mi się jakieś zdjęcia tym sikoreczką zrobić, strasznie ruchliwe :) to się pochwalę na forum, hehe.

    Syl- kicia wcale nie jest słodka, tylko się okazała dziś wrednym kocurem i bardzo brzydko narozrabiał. Chwilowo nie odzywamy się do siebie i nawet ptaszki nie kruszą lodów jakie pomiędzy nami powstały ... ;)


    .... a sikorek już naliczyłam 4 w chlewiku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nasiurała obok kuwety i zjadła mi mięso z sosu bolonese :/

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahahahahahah no sory, ale ona wredna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. no to sąsiedzi zafundowali widok heheheehe. A kotek może kiedyś upoluje ptaszka :)
    Czy Twój wosk też tak śmierdzi? Ja używam Starwaxa i po nim mam potem niezłe wixy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Magda- raczej rozrywkę, bo nie jesteś w stanie przewidzieć, co ten mój niezdrowy na umyśle kot wmyśli :)

    z wosków używamy głównie LIBERONA, a ten biały ma cytrynowy zapach, patrzyłam właśnie na pakowaniu nic o tym nie piszą, ale on pachnie tak woskowo i cytrynowo i ładnie. Wczoraj była u mnie przyjaciółka i zachwycała się tym zapachem :))
    a wixy to ja miewam po nitro i innych rozpuszczaniach, po tym jak się uparłam na robienie transferów :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Gracja jest rzeczywiście taka samiutka jak "moja" Kota Dochodząca!

    OdpowiedzUsuń
  11. Co ta kota Ci dzisiaj zrobila??!! ha ha!! No pogodzcie sie! To wosk? Ale swietnie to wyglada!

    OdpowiedzUsuń
  12. tak Dagi wosk wybielający :) a Gracja Miał to mnie codziennie do apopleksji doprowadza, rozrabiara jedna !! No!

    OdpowiedzUsuń