13 października 2011

poranna prasówka


Zobczcie, co mój Mężczyzna znalazł za lustrem pewnego  starego  kredensu. 
Prawie całą stonę starej gazety obstawiamy, że z początku wieku :) 
Piszczałam zachwytu przy lekturze
 miałam ją ładne zeskanować  i zrobić coś ciekawego, ale do mojej nowej drukarki, którą przywieźliśmy dziś ze skelpu brakuje zasilacza, płyty z oprogaowaniem i tuszu... i musimy jechać z rekamacją, a można było dłużej posać...  

dobrego dnia! 

9 komentarzy:

  1. Ale skarby masz!
    I gazetę, i męża, który ją znalazł!;-)
    Cudo!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to kochana... to raczej nie pójdzie do nieba plakietek, metek czy co tam było?? hiihihihhii.
    znalezisko boskie!! i wyjątkowe. Nie tam jakiś druk z kompa ;)
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne znalezisko! Z początku wieku,a piszą o wyprzedażach, ogłoszenie pani Eugenji o manicure haha - jakby nic się nie zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasia- a jakie tam są "reportaże" hahaha jak sie wyjaśni co z tym nieszczesnym urzadzeniem poskanuję i wrzucać będę na bloga w ramach ciekawostek :)

    Magda- chyba niebo dla plakietek, Carra mi chyba tego nie wybaczy :P gazetka pójdzie za szło tak czy inaczej, ale wzorów do dekoracji i cudaków bęę miała ze Ho ho

    Carr- jak do mnie wpadniesz to dam Ci poczytać :P

    Ja mam same skarby w domu :P:P i prawi Mężusia i skarbeczka koteczka, vo gazetę też czytał po czym zaczłeła ją łapką trącać... myślałam, że ją obszczała! I zabijać chciała, ale prawie mężuś stwierdził, że zmianie stronę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. no zeskanuj a ja sobie druknę i jakiegoś scrapa machnę ;-)
    a może na jakaś karteczkę wykorzystam ;-)

    jutro będę w Zabrzu, ale pewnie do Ciebie nie dam rady wpaść choćby na 5 min
    szkoda

    p.s. a jak tam literki ????

    OdpowiedzUsuń
  6. Carr- sie robią :) i schną już

    OdpowiedzUsuń