22 października 2011

moje królestwo


Witajcie w moim świecie :) 

...
w te słoneczne sobotnie popołunie, dziś zapraszam do mojej nowej-starej pracowni, która od tygodnia była w fazie intensywnego tworzenia :) przemeblowywania, sprzątani i urządzania od nowa.
Pod oknem ustawiliśmy bukowy blat z Ikei. Pozostałość po jakimś zleceniu z całej długości został odcięta kilku centemetrowa listwa, dołożona do blatu klientki. A blat został i docelowo miał być blatem w garażowym, ale zanim ci moi motocykliści zrobiią remont garażu ... :) 
Blat celowo został surowy tak, aby nie zaprzątać sobie głowy zniszczonym lakierem czy innymi zarysowaniami. Zawsze można go potraktować szlifierką :)
długość blatu to 248 cm.
wysokość 86 cm.

Ustawiony został na solidnych nogach z belek stropowych. Tworzymu ostatnio istny rynek wtórny :)
Jest przy nim miejsce na deskę kreślarską, jak i wieksze drewniane elementy, które często trzeba gdzieś rozłożyć podczas malowania.
Natomiast pod blatem jest idealna przestrzeń na wszystkie skrzynki narzedziowe i odkurzacz.

Planuję wykonać też 2 drewniane hokery/wyższe drewniane stołki, gdyż narazie nie mam za bardzo na czym przy nim siedzieć:)



Lampa kreślarska, najzwyczajniesza jaką udało mi się wreszcie znaleźć :) 




Półka/regał została 100% wykonana przez mnie z pomocą oczywiście mojego mężczyzny. Zainspirowana byłam tym wpisem :) już od jakiegoś czasu zauważyłam zainteresowanie meblami o takiej konstrukcji, które wg świetnie sprawdziły by się w dużych kuchniach, pokojach dziecięcych czy jako kwietniki- z odpowiednimi do potrzeb oczywiście modyfikacjami :)

Mój regał składa się z 6 półek o długości 1metra i głębokości od 35 cm. do 18,5 cm, zmniejszającej się 5 cm i 2,5 cm. Odlegość między półkami strałam się dobrać tak, aby najoptymalnie wykorzystać powstałą przestrzeń.

 
Nareszcie mam mniej więcej wszystko w jednnym miejscu, a nie poutykane w szafkach i zakamarkach w całym mieszkaniu... a to tylko mała część tego, co potrzebne nam jest na codzień :) 
Mieszkanie nasze jednak więcej nie pomieści:) 
Kiedyś może pokarzę Wam warsztat :P


Pięknej soboty
lecę robić gołąbki i układać moje "zabaweczki" 

:) 

11 komentarzy:

  1. Cześć! O, widzę farbę tablicową :)

    A pudełko z nadrukiem gazetowym oklejałaś sama, czy już kupiłaś gotowe? Właśnie mam tu obok próbkę tapety z nadrukiem gazetowym i zastanawiam się, gdzie ją mogę zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pudełka kupiłam w kompecie 2 szt za 16pln, cena zasgerowała mi oklejanie zdobycznych kartonów mija się z celem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już zaczynam zazdrościć, miło tam u Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie pięknie tylko gdzie super rogówka :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Lu- dziękje :)

    Carr- super rogówka została zdewastowana przez osamotnioną w ostatnim czasie Kote, a wiesz co robi złośliwy wnerwiony kot... i pojechała, że pojechała do krainy wiecznych łowów. Ale spoko zawsze jest materac jako dodatkowe spanie i nie ukrywam, że zyskałam przestrzeń na pacjentów typu Władziu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ta Twoja pracownia, a półeczka udała Ci się super! Ładna i funkcjonalna
    Jak gołąbki też robisz tak, jak cuda z drewna to jesteś ideałem kobiety xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Maggie- przyznaje się, że je przepieprzyłam :P:P
    półeczka to moje życiowe dzieło ostatnie od samego wybueranie drewna w tartaku miałam wpływ na jej powstanie- prawie jak dziecko :P

    OdpowiedzUsuń
  8. no zapomniałam napisać, że półeczka marzenie, jak tylko będę miała inne mieszkanko to na pewno po coś takiego się zgłoszę

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ nieziemski widok! Cudnie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękna pracownia! kiedys moze sie takiej dorobię - teraz jednak - jak wiesz - nasza wspolna pracownia ma byc jednak tylko i wylacznie gabinetem mojego Toma!

    a lampka kreslarska - taka wlasnie jak lubię najbardziej!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. i tania była z 5 dyszek kosztowała co prawda uchwyt do mocowania dość kijowaty ma, ale służy i jestem z niej zadowolona :)

    A może om się trochę podzieli swoim królestwem :D

    OdpowiedzUsuń