Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% HANDMADE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% HANDMADE. Pokaż wszystkie posty

27 października 2012

ANIOŁY DO KROJENIA

ANIOŁY DO KROJENIA BY: CZARY Z DREWNA
Co ma wspólnego buk i gruszka?
Kulinarnie mają do siebie tylko tyle, że na bukowej desce można, co najwyżej gruszki pokroić. Uważam, że mają ze sobą wizualnie trochę wspólnego. Ach te cętki! 
Nie mogłam przejść obok tych gruszek obojętnie, bo jak je zobaczyłam wiedziałam, że tak chcę Wam pokazać anioły do krojenia. Dziś bukowe, jasne, surowe, wycięte z jednej deski, szlifowane, antyseptyczne. Dobre do kuchni nie tylko na ozdobę, ale i na co dzień. Mały i duży, anioły będą dostępne w sprzedaży po weekendzie* w wersji bukowej oraz w pięknym cynamonowym odcieniu z drewna, może ktoś zgadnie jakiego?


Dobrze mieć w kuchni swojego anioła!
jeśli ktoś już jest zdecydowany od razu proszę o mail, będę miała miej pracy z wstawianiem do sklepu

PS.
Dziękuję Wam też, za komentarze po ostatnim postem Malfu, bardzo fajnie podjęła temat na swoim blogu. Dla mnie BE YOURSELF to moje marzenia, które powoli i mozolnie realizuje. Buduję Czary od ponad roku i... będę sobą bez oglądania się na innych :) 

23 października 2012


 Lubię kiedy słońce zagląda o poranku przez okno, od razu łapię lepszy nastrój  na cały dzień!
Domki rzucają świetne cienie w słoneczny dzień, a wieczorem wyglądają magicznie. Niebawem jeśli się podobają będą dostępne w SHOPie, gdzie wśród nowych rzeczy pojawił się elegancki dębowy znaczek &.
A jutro środowy konkurs blogowo-facebookowo-zadaniowy. W zeszłym tygodniu spotkał się z takim ciepłym przyjęciem, że postanowiłam go wpisać do grafiku. Nagrodę już wybrałam :)

Udanego wtorku !


13 października 2012

DALKA BIUROWA by Czary z Drewna 

Jak zatrzymać słońce? 

Żółtymi dodatkami, dziś żółty model dalki na ołówki i długopisy. I choć na wiosnę jestem dość uczeleniowo nastawiona do żółtości jesienią bardzo ją lubię. Limitowana żółta seria w SHOPie w postaci konia małego i dużego na specjalne zamówienie przygotowałam też &. Sylwia bardzo ładnie napisała, że schowa sobie w nim słońce na zimę :)  Jeśli wyrazicie aprobatę do koloru pojawi się więcej żółtych dekorów, czekam na Wasze pomysły!



9 października 2012

okrągła brzozowa deska do kupienia w SHOPie
Kupiłam kilka dni temu dynię i przyznam się, że oprócz zdjęć i dekoracji nie za bardzo miałam na nią pomysł. I wyszła zupa :)

Taki trochę miks i wariacja na temat wszystkich widzianych i przeczytanych dziś na FB oraz w sieci przepisów. Jak to zrobiłam? Upiekłam kawałki dyni i czosnek w piekarniku (lekko pomazane oliwą i ostrą przyprawa Kamisa), podsmażyłam cebulę i wielkiego ziemniaka pokrojonego w kostkę na oliwie. Wrzuciłam do gara, zalałam litrem bulionu, pogotowałam chwilę. Dosypałam curry. Zbelnderowałam i podałam z gorgonzolą i grzankami z czerstwego pieczywa. Polecam!


Za wszystkie przepisy dziękuję też moim znajomym z fejsbunia, który stał się moją bardziej prywatnym przedłużeniem bloga, gdzie możecie bardziej poznać Al  lub polubić Czary z Drewna na FANPAGEu.



8 października 2012

DIY with Al

Dziś zapraszam Was do Chabrowego Pola, gdzie krok po kroku opisałam jak zrobić deskę z deski na nóżkach. Tym, którzy lubią majsterkować życzę powodzenia, a tych którzy wolą gotowe produkty zapraszam do SHOPu, dzie można kupić deskę.

udanego poniedziałku!

5 września 2012

czy wciąż czujecie mięte???


Ja tak!Szczególnie, że na ostatnie słonecznie dni kupiłam miętową asymetryczną spódnicę, której najchętniej bym nie ściągała. Spódnicę kupiłam zaraz po tym jak po pobieżnym przewertowaniu nowego katalogu IKEA XXL wpadł mi w oko Barek (1) i tak powróciło miętowe love. Zainspirowana barkiem dodałam do SHOPu kilka drewnianych,miętowych kuchennych gadżetów, a z katalogu wybrałam kilka rzeczy w miętowym klimacie :) 

1. BAREK 2.  FILIŻANKA ZE SPODKIEM DO ESSPRESSO -IKEA 365+3. MIĘTOWA PODSTAWKA DO JAJEK- Czary z Drewna 4. MIĘTOWA EMKA- Czary z Drewna5. MIĘTOWY NAPIS EAT- Czary z Drewna; 6STOLEK MARIUS7. MISKA
Zapraszam do SHOPu na miętowe gadżety do kuchni i nie tylko, a niebawem zaproszę Was na kolejny konkurs sponsorowany przez IKEA, to wygrania katalogi, torby i bony na zakupy :) 




4 września 2012

no place like home!


HOME by: Czary z Drewna; materiał: sosona; 100 % handmade, długość 25.5 cm, wys: 9cm, rubość 12mm 
Dla tych którzy czekali na napisy HOME, są one dostępne w SHOPie, dwa w wersji obskurnej jak mawia Thymka oraz jeden surowy dla tych którzy mają ochotę zmierzyć się z wykończeniem drewna. Szczegółowe posty na temat sposobów wykończenia znajdziecie w zakładce METODY WYKAŃCZANIA

zapraszam też do polubienia Czarów z Drewna na Facebooku! 

18 lipca 2012

METODY WYKAŃCZANIA DREWNA - PRZECIERKI

DREWNIANE LITERY- CZARY Z DREWNA; dostępne TU
Przecieraczki... tak ktoś ładnie do mnie napisał w mailu nazywając ten sposób wykończenia.  Nazwa przypadła mi do gustu bardzo, bo wg mnie budzi same dobre skojarzenia z rustykalnym wyglądem, skandynawską nutą i  ciekawym akcentem na drewnianych przedmiotach. Lubię jak farba odłazi tu czy tam. Jeśli z takim efektem nie przesadzimy bardzo fajnie uatrakcyjnia on wygląd wnętrza... oczywiście, co kto lubi, bo jedni lubią maggie w zupie inni nie:) 
Dlatego przedstawiam mój sposób na przecierkę wykonaną z użyciem wosku. Na przykładzie drewnianych liter, które akurat czekały na wykończenie tą metodą.

Jak to zrobić?


Zanim zaczniemy woskować, malować i przecierać trzeba odpowiednio przygotować drewno. Świeżo wycięta litera lub surowy mebel prosto od stolarza wymaga kilku zabiegów związanych głównie ze szlifowaniem. Tutaj skupię się na literach, które możecie zamawiać  w stanie surowym do wykończenia wg własnego widzi mi się, może wg dzisiejszego przepisu :)

Zaczynamy od przygotowania drewna czyli szlifowania śladów po narzędziach oraz fazowani ostrych krawędzi. W ten sposób powinniście się zająć drewnem niezależnie od tego jakie wykończenie planujecie!
a- sfazowana , b- ostra krawędź drewna, którą należy zaszlifować 

Fazowanie.

Poprzez fazowanie stępiamy ostre brzegi, które przede wszystkim są niemiłe w dotyku. 

Zauważyłam, że wiele osób lubi gładzić świeżo wycięte drewniane rzeczy. Jeśli nie stępimy krawędzi łatwo w takich okolicznościach o drzazgę. Również w trakcie szlifowania trzeba uważać dlatego papier najlepiej prowadzić przez kostkę stolarką lub kawałek drewna/listewki. 
Ja użyłam listewki ponieważ za jej pomocą łatwiej wygładzić powierzchnie wewnątrz przestrzennej formy. A papier dociśnięty przez nią lepiej zbiera i wygładza nierówne powierzchnie. 

Do szlifowania używamy papieru o gradacji 80, zewnętrzne powierzchnie można potraktoać mechanicznie szlifierką o ile taką posiadacie, jednak szlifierka nie jest tu konieczna. 






Woskowanie. 
[są różne metody robienia przecierek ja prezentuję taką jaką sama stosuje i nie piszę wcale, że inne są złe] 


litera S została wykończona woskiem ciemnym i beżową farbą, pozostałe litery wykończyłam tą samą metodą przy użyciu wosku bezbarwnego i białej farby 


Wosk nakładamy w miejscach, gdzie chcemy aby farba się łuszczyła. Miejsca te należy rozplanować na drewnie tak, jak wyglądało by to wg nas, gdyby było ono użytkowane przez dziesięciolecia. Woskujemy krawędzie, przejścia linii i najbardziej wysunięte elementy, gdyż one są najbardziej narażone na uszkodzenia. Wszelkie wyrwy i ubytki dobrze jest wypełnić woskiem szczególnie jeśli używamy ciemnego wosku.








Malowanie.


Kolor farby zależy od naszych preferencji, ja malowałam farbą białą (Z, M, K)  i beżową (S).
Malujemy gęstą farbą akrylową, jeśli farba będzie rozwodniona trudno będzie nam pokryć miejsca gdzie nałożyliśmy wosk. 
Nakładamy 2-3 warstw.
Ponieważ nakładamy kilaka warstw dość gęstej farby musi ona porządnie przeschnąć. Kiedy farba jest dość sucha? Kiedy nie lepi się w dotyku i powierzchnia nie jest zimna.


Jeśli już w trakcie malowanie farba będzie odłaziła, nie przejmujcie się :) 





Przecieranie.


Kiedy uznamy, że farba wyschła. Można ją przetrzeć. Właśnie dzięki przetarciu jak sama nazwa wskazuje uzyskamy efekt przecieraczka czy mówiąc bardziej poważnie przecierki. 
Przecieramy albo gąbką kuchenną ostrą stroną, albo drobnym papierem ja używam takiego o gradacji 220. 
Oprócz tego, że uzyskuję pożądany efekt wygładzam farbę dzięki czemu staje się ona półtajemnie satynowa w dotyku i ładnie zmatowiona. Nawet drobnego papieru należy użyć na początku dość delikatnie aby nie zrobić zbytniego spustoszenia i nie wydrzeć zbyt dużo. Przecieramy tak długo dopóki nie uzyskamy zamierzonego efektu, papierem operujemy oczywiście wzdłuż słoi drewna.
Ostatnie woskowanie.
Aby zabezpieczyć drewno przed kurzem i brudem woskuję ją bezbarwnym woskiem. Nie nakładam go dużo ani nie poleruję go zbyt przesadnie.
Nie nakładam lakieru, ddyż w miejscach wcześniej woskowanych lakier podobnie jak farba nie będzie trzymał się powierzchni.



Wybierając tę metodę wykończenia zarówno dla mebli jak i dla drobnych drewnianych dekoracji należy wziąć pod uwagę to z jakim drewnem pracujemy. Różne gatunki drewna będą różnie absorbowały wosk i efekt końcowy będzie zróżnicowany. Jeśli chcemy mocną przecierkę z widocznym sękami i zarysowaniami wybieramy sosnę (2). Duże, dobrze widoczne płaty farby złuszczę nam się na olsze (3), która podobnie jak sosna jest dość miękka i dobrze absorbuje wosk. Lekkie i delikatne przecierki pojawią się na brzozie (1, 4) która jest twarda i mniej porowata niż sosna i olcha.

litery M, K są zamówione, w SHOPIE dostępne jest Z oraz S

14 lipca 2012

JAK TO JEST ZROBIONE? czyli Czary od kuchni


Robiąc ostatnio zdjęcia tego, co zrobiłam... pomyślałam o tym, że mogła bym pokazać jak? to zrobiłam. Nie będzie to żadne DIY chyba, że ktoś ma tokarkę i potrzebne sprzęty na stanie. Nie będę sypała regułkami i zasadami po prostu napiszę jak ja to zrobiłam :) 


 Aby cokolwiek wytoczyć muszę przygotować sobie surówki do toczenia. Chwilowo toczę z brzozy, bo buczyna się skończyła. Robię więc selekcje wśród materiału i wybieram kawałki , a raczej kawały o grubości 45 mm. Tnę je na szerokość 9 cm, rozcinam i sklejam sobie takie klocki po około 17cm długości o profilu ok 9x9 cm. Jest to optymalna długość do toczenia, z jednego takiego klocka wytaczam 2 szpulki po ok 7 cm.  Surówki kleję z reguły dzień wcześniej, aby klej dobrze związał.



 Takie prostopadłościany nawiercam i mocuję w zębach tokarki. Kiedy po włączeniu maszyny kloc kręci się nie wypada (wybija mi zębów czy podbija oka) i nie obija się o podstawkę do ustawienia noża, otwieram moje pudełeczko z nożami, które przyniósł mi mikołaj :) Niestety mam z nimi problem, bo potrzebują fachowego ostrzenia. pan u którego ostrzymy tarcze do pił niestety odmówił i szukam speca. O ile taki w ogóle istnieje, bo ja bardzo nie lubię dźwięku metalu na osełce...


I toczę czyli za pomocą noży tokarskich wybieram materiał tak, aby po ścięciu krawędzi uzyskać walec. Ostre krawędzie można ściąć np.strugiem lub piłą, ale ja ścinam je nożem o prostym ostrzu. Tocząc trzeba pamiętać aby nie wpychać noża za bardzo w wirujący kawał drewna, bo  albo go wyrwie, albo spod noża prosto w oko może polecieć jakiś nie kontrolowany odłamek. Nadmiar materiału ścina się stopniowo.


Gdy uznam, że walec jest odpowiednio walcowaty, wyznaczam sobie linie wybrań, tak aby w efekcie  uzyskać szpulkę. Nożem o cienkim poprzecznym ostrzu wycinam krawędzie i miejsca gdzie kończy się jedna szpulka, a zaczyna druga. Taki sposób rozdzielenia szpul jest znacznie łatwiejszy niż piłowanie całości. Zanim  zdejmę i rozetnę, szlifuję.


 Rozcinam szpule do końca brzeszczotem lun japońską piłką (pisałam o niej już kiedyś TUTAJ, bardzo przydatna dla lubiących majsterkować:)) i szlifuję nierówności. Ponieważ wciąż marzę o stacjonarnej szlifierce talerzowej, szlifuję oscylacją. Na samym końcu wiercę otwory. Czego dziś  już nie zrobiłam, bo odpadały mi ręce... a inne rzeczy wyły, że też je trzeba zrobić!

Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam co nieco... toczone ręcznie szpule może nie są tak idealne jak te wypluwane przez tokarki sterowne numerycznie. Mają jednak w sobie ziarnko pasji, które zostaje w każdym ręcznie zrobionym przedmiocie.

Szpule na tasiemki wstawię do SHOPu w wolnej chwili...  chwilowo dostępna jest jedna. Znajdziecie też breloczki i czereśniowe deski/podkładki, których temat niebawem powróci. Za nieprawidłowości w działaniu SHOPu przepraszam, ale noc wczoraj była za krótka i nie ogarnęłam tego jeszcze do końca.





12 lipca 2012

simple things are the most beautiful...


 Proste i naturalne rzeczy bywają najpiękniejsze!
... i nie ma co na siłę kombinować :) 

Plasterki wycięte z konaru dzikiej jabłoni. Podczas cięcia pachniały marcepanem, zapach był obłędny. A prosta forma po prostu piękna. Samo cięcie było jak stolarskie mortal kombat. 
Ponieważ po pocięciu drewno było jeszcze mokre, suszyłam je przez ostatnie dwa tygodnie, codziennie przekładając na drugą stronę. Dziś przed sesją i przygotowanie do puszczenia w świat chciałam je pozbawić kory, przy pierwszej próbie wbiłam sobie dłuto w palec... uznałam więc, że to znak i postanowiłam zostawić je jakie są. 

A wy jak sądzicie?

plastry jabłoni do zamówienia via @ po piątce za sztukę plus przesyłka; dostępne 16 szt.
     Dziękuję za wszystkie komentarze do poprzedniego postu/a (??)
na wszystkie Wasze pytania odpowiedzi udzieliłam pod komentarzami 
obiecuję też zgromadzić wszystkie materiały dot. wykończeń w jednej zakładce 

Dobrego dnia!


29 czerwca 2012

hard time...

a na ochłodę woda koniecznie gazowana, cytryna, limonka, mięta... oczywiście ładnie podana!
A jakie Wy macie sposoby na lato w mieście??

deska/podkładka na nóżkach by: Al, wymiary (zaktualizuje); olejowane drewno czereśniowe; dostępne 2 sztuki 65 zł plus przesyłka 


26 maja 2012


Z okazji dzisiejszego święta raz jeszcze... :) 
dla wszystkich Mam (tych przyszłych też) i dzisiejszych solenizantów

Be HAPPY wycięte z brzozowego drewna, wysokość 18 cm; grubość 24 mm; długość 18 i 43 cm
zamówienia @

16 maja 2012

KEEP CALM AND BUY HANDMADE!

Przyznaję się, że lubię angielską herbatę, powiedzonko keep calm, angielskie meble, motocykle, akcent Colina Firtha i motyw brytyjskiej flagi, a mój przyjaciel (ten z tych no... wiecie ;)) nazywa mnie Królową. Uważam też, że bloggerki i ich hand made to coś w co warto mieć!
Nie mogłam nie mieć takie torby gdy zobaczyłam ją na blogu Marty z Meis Ideas, która wraz z córką założyły wspólne przedsięwzięcie MOTHER&DAUGHTER shop. Opis i więcej zdjęć torby w sklepie dziewczyn. 

W ramach przerwy ... 
kubek- sama pomalowałam; podstawka- jesionowy plaster by: Czary z Drewna

Miłego Dnia!
a ja wracam do malowania biblioteczki :) 

13 kwietnia 2012

drewniany motywator eat- Czary z Drewna (dostępne na zamówienie); kubek Ikea; napis Al + farba akrylowa :)  
Od najmłodszych lat kładziono nam do głowy, że dzień należy zaczynać od śniadania, to samo przekazujemy naszym podopiecznym.
 A jak jest z Wami? 
... wiem, wiem, czasu brak o poranku. Ja się przyznam, że jak zawalę śniadanie w połowie dnia boli mnie głowa, jestem marudna, niemiła i zaczynam zjadać byle co...  a wystarczy poświęcić kwadrans. U mnie ostatnio króluje prażona owsianka, bo gotowana wywołuje u mnie to o czym nie wypada pisać :)


10 kwietnia 2012

never ending story...

&- Czary z Drewna, stolik- Czary z Drewna

Jak zwykle po świętach myślałam, że dziś poniedziałek... do tego wszystkiego źle rozpisałam mój ścienny kalendarz i miałam rano nie lada zagadkę, co do właściwego umieszczenia w nim daty ;) Niemniej sytuacja opanowana wszystko wraca na swoje tory.

Z cyklu NEVER ENDING STORY czyli: zrobiłam i nie mam czasu dokończyć i pokazać (mam w domu takie 2 kartony takich czarów) znaczki &, dwa czarny i miętowy (miętowy schnie), szczegóły w SHOPie. Tabliczka jakby ktoś był zainteresowany też będzie... Chciałam jeszcze napisać, że nie spodziewałam się, że zwykle przy kawkowe blogowanie będzie mi przysparzało tyle emocji...


 Życzę miłego dnia :)