Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LITERY DREWNIANE NA ZAMÓWINIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LITERY DREWNIANE NA ZAMÓWINIE. Pokaż wszystkie posty

4 września 2012

no place like home!


HOME by: Czary z Drewna; materiał: sosona; 100 % handmade, długość 25.5 cm, wys: 9cm, rubość 12mm 
Dla tych którzy czekali na napisy HOME, są one dostępne w SHOPie, dwa w wersji obskurnej jak mawia Thymka oraz jeden surowy dla tych którzy mają ochotę zmierzyć się z wykończeniem drewna. Szczegółowe posty na temat sposobów wykończenia znajdziecie w zakładce METODY WYKAŃCZANIA. 

zapraszam też do polubienia Czarów z Drewna na Facebooku! 

18 lipca 2012

METODY WYKAŃCZANIA DREWNA - PRZECIERKI

DREWNIANE LITERY- CZARY Z DREWNA; dostępne TU
Przecieraczki... tak ktoś ładnie do mnie napisał w mailu nazywając ten sposób wykończenia.  Nazwa przypadła mi do gustu bardzo, bo wg mnie budzi same dobre skojarzenia z rustykalnym wyglądem, skandynawską nutą i  ciekawym akcentem na drewnianych przedmiotach. Lubię jak farba odłazi tu czy tam. Jeśli z takim efektem nie przesadzimy bardzo fajnie uatrakcyjnia on wygląd wnętrza... oczywiście, co kto lubi, bo jedni lubią maggie w zupie inni nie:) 
Dlatego przedstawiam mój sposób na przecierkę wykonaną z użyciem wosku. Na przykładzie drewnianych liter, które akurat czekały na wykończenie tą metodą.

Jak to zrobić?


Zanim zaczniemy woskować, malować i przecierać trzeba odpowiednio przygotować drewno. Świeżo wycięta litera lub surowy mebel prosto od stolarza wymaga kilku zabiegów związanych głównie ze szlifowaniem. Tutaj skupię się na literach, które możecie zamawiać @  w stanie surowym do wykończenia wg własnego widzi mi się, może wg dzisiejszego przepisu :)

Zaczynamy od przygotowania drewna czyli szlifowania śladów po narzędziach oraz fazowani ostrych krawędzi. W ten sposób powinniście się zająć drewnem niezależnie od tego jakie wykończenie planujecie!
a- sfazowana , b- ostra krawędź drewna, którą należy zaszlifować 

Fazowanie.

Poprzez fazowanie stępiamy ostre brzegi, które przede wszystkim są niemiłe w dotyku. 

Zauważyłam, że wiele osób lubi gładzić świeżo wycięte drewniane rzeczy. Jeśli nie stępimy krawędzi łatwo w takich okolicznościach o drzazgę. Również w trakcie szlifowania trzeba uważać dlatego papier najlepiej prowadzić przez kostkę stolarką lub kawałek drewna/listewki. 
Ja użyłam listewki ponieważ za jej pomocą łatwiej wygładzić powierzchnie wewnątrz przestrzennej formy. A papier dociśnięty przez nią lepiej zbiera i wygładza nierówne powierzchnie. 

Do szlifowania używamy papieru o gradacji 80, zewnętrzne powierzchnie można potraktoać mechanicznie szlifierką o ile taką posiadacie, jednak szlifierka nie jest tu konieczna. 






Woskowanie. 
[są różne metody robienia przecierek ja prezentuję taką jaką sama stosuje i nie piszę wcale, że inne są złe] 


litera S została wykończona woskiem ciemnym i beżową farbą, pozostałe litery wykończyłam tą samą metodą przy użyciu wosku bezbarwnego i białej farby 


Wosk nakładamy w miejscach, gdzie chcemy aby farba się łuszczyła. Miejsca te należy rozplanować na drewnie tak, jak wyglądało by to wg nas, gdyby było ono użytkowane przez dziesięciolecia. Woskujemy krawędzie, przejścia linii i najbardziej wysunięte elementy, gdyż one są najbardziej narażone na uszkodzenia. Wszelkie wyrwy i ubytki dobrze jest wypełnić woskiem szczególnie jeśli używamy ciemnego wosku.








Malowanie.


Kolor farby zależy od naszych preferencji, ja malowałam farbą białą (Z, M, K)  i beżową (S).
Malujemy gęstą farbą akrylową, jeśli farba będzie rozwodniona trudno będzie nam pokryć miejsca gdzie nałożyliśmy wosk. 
Nakładamy 2-3 warstw.
Ponieważ nakładamy kilaka warstw dość gęstej farby musi ona porządnie przeschnąć. Kiedy farba jest dość sucha? Kiedy nie lepi się w dotyku i powierzchnia nie jest zimna.


Jeśli już w trakcie malowanie farba będzie odłaziła, nie przejmujcie się :) 





Przecieranie.


Kiedy uznamy, że farba wyschła. Można ją przetrzeć. Właśnie dzięki przetarciu jak sama nazwa wskazuje uzyskamy efekt przecieraczka czy mówiąc bardziej poważnie przecierki. 
Przecieramy albo gąbką kuchenną ostrą stroną, albo drobnym papierem ja używam takiego o gradacji 220. 
Oprócz tego, że uzyskuję pożądany efekt wygładzam farbę dzięki czemu staje się ona półtajemnie satynowa w dotyku i ładnie zmatowiona. Nawet drobnego papieru należy użyć na początku dość delikatnie aby nie zrobić zbytniego spustoszenia i nie wydrzeć zbyt dużo. Przecieramy tak długo dopóki nie uzyskamy zamierzonego efektu, papierem operujemy oczywiście wzdłuż słoi drewna.
Ostatnie woskowanie.
Aby zabezpieczyć drewno przed kurzem i brudem woskuję ją bezbarwnym woskiem. Nie nakładam go dużo ani nie poleruję go zbyt przesadnie.
Nie nakładam lakieru, ddyż w miejscach wcześniej woskowanych lakier podobnie jak farba nie będzie trzymał się powierzchni.



Wybierając tę metodę wykończenia zarówno dla mebli jak i dla drobnych drewnianych dekoracji należy wziąć pod uwagę to z jakim drewnem pracujemy. Różne gatunki drewna będą różnie absorbowały wosk i efekt końcowy będzie zróżnicowany. Jeśli chcemy mocną przecierkę z widocznym sękami i zarysowaniami wybieramy sosnę (2). Duże, dobrze widoczne płaty farby złuszczę nam się na olsze (3), która podobnie jak sosna jest dość miękka i dobrze absorbuje wosk. Lekkie i delikatne przecierki pojawią się na brzozie (1, 4) która jest twarda i mniej porowata niż sosna i olcha.

litery M, K są zamówione, w SHOPIE dostępne jest Z oraz S

26 maja 2012


Z okazji dzisiejszego święta raz jeszcze... :) 
dla wszystkich Mam (tych przyszłych też) i dzisiejszych solenizantów

Be HAPPY wycięte z brzozowego drewna, wysokość 18 cm; grubość 24 mm; długość 18 i 43 cm
zamówienia @

25 maja 2012

be happy!

drewniane litery by: Czary z Drewna zamówienia @

Zawsze są jakieś powody :)
Ja na przykład odebrałam nowe taśmy do piły taśmowej, zostawiłam kupę kasy w sklepie, ale... jak się nie używa to się nie zużywa. A jak się używa, to wiadomo w sprzęt trzeba inwestować.
 Więc mogę znów wycinać!

Have a nice friday!


15 maja 2012

k jak ...


Poszłam dziś na pobliski targ, jakaś kobieta sprzedawała konwalie pod płotem... Poprosiłam o jeden bukiecik, usłyszałam cenę 3 złote. Podaję pieniądze i dostaje przywiędnięte i pożółkłe. Proszę o te bielsze i usłyszałam, że  ładniejsze po 5 zł! Jak nie ma 5 zł to niech głowy nie zawraca! 
Zamurowało mnie i wzięłam te za 3 zł, może do jutra postoją ...  


post o wykończeniu drewna białym woskiem TU, literka K ze zdjęć jest do kupienia zainteresowanych proszę o @
XOXO
Al

4 lutego 2012

kuchenne, ale nie koniecznie rewolucje


info na temat napisów: czaryzdrewna@gmail.com

Mini kolekcja typograficznych dekorów kuchennych, których prekursorką była llooka i tak temat powraca, co jakiś czas w mailach i pytaniach od Was. Z czasem dodam nowe wzory i elementy, a tym czasem ... małe, duże, składane. Myślę, że do kuchni jak znalazł :) 

Udanego weekendu!

1 lutego 2012

czary od kuchni ...

zwróćcie uwagę jak R fajnie ujął maszynę w ruchu!
 ... bo tak nazwaliśmy w warsztacie moją wyrzynarkę włosową. Którą zachwycam się ilekroć zaczynam wycinać. Pozornie dziwnie i absolutnie jak myślałam kiedyś "nieobsługiwalne" urządzenie całkiem zawładnęło częścią moich pomysłów. W tak zwanym międzyczasie wycinam litery, napisy... i podoba mi się to! Kiełkował mi ten rodzaj działalności w głowie od dawna i proszę myślę, że się spodobał :)
 Nie wystarczy sama maszyna. Potrzebna jest cierpliwość i dokładność. Brzeszczoty (studnia bez dna, ale konieczna inwestycja). Drewno, do wyrzynarek włosowych najlepsze są miękkie gatunki drewna o przekroju do 3 cm. Testowałam! Chwilowo wycinam z olchy i abachi, w których nie ma dużej różnicy pomiędzy przyrostami, drewno jest jednorodne i nadaje się do dłuższych monolitycznych napisów.



29 stycznia 2012

{słowo na niedzielę }


 wycięte od ręki z potrzeby serca na mojej ukochanej wyrzynarce włosowej z egzotycznego kawałeczka abachi 
a u Was jak z tą miłością ?

23 stycznia 2012

B like Beautiful ...

Lubię prace z akryami i malowanie drewna na różne kolory. Drewniane rzeczy i meble nawet pomalowane mają w sobie niezaprzeczalnie to COŚ czego brakuje w płytach i laminatach. 
Malując zawsze znajdę sobie jakiś fascynujący szczegół w kawałku drewna z jakiego dana rzecz została wykonana. Dziś mój niewypowiedziany zachwyt wywołał rdzeń przechodzący przez cztery płaszczyzny w wyciętym B :)


Ciemniejsze kręgi to przyrosty letnie, a jaśniejsze to przyrost wiosenny, gdy drzewo obudzone po zimowej drzemce zaczyna rosnąć. 




20 stycznia 2012

eat me!

przepis na mniej więcej takie ciasto u Flory, napis taki lub inny można zamawiać drogą mailową 

Jak wspominam w poprzednim poście naprodukowałam ostatnio liter i napisów. Rozpoczynam prezentacje dekorów kuchennych. Na początek jedno z moich ulubionych słówek! Litery mają po solidne 20 mm grubości, wycięłam je z aromatycznej sosny, a i e mają ok 14,5 cm, a t sięga prawie 18.
Przy okazji przetestowałam ciasto na dzisiejszą imprezę :) 

Dziękuję Wszystkim za życzenia!




18 stycznia 2012

29,99 (a jednak przeżywam :P)


Wycięłam dziś dwadzieścia kilka liter i jeden napis w całości. Inwestycja w wyrzynarkę włosową okazała się trafiona, bo pracuję na niej z przyjemnością. Zerwałam co prawda 7 brzeszczotów, ale efekty i tak uznałam za bdb. Pozostaje mi to wszystko wykończyć i wymyślić jak Wam to pokazać tak, aby nie zanudzić :)

Poza tym jestem w kiepskiej formie i jeszcze gorszym nastroju (kryzys wieku średniego , PMS, 30+, codzienne problemy, brak czasu, zły sąsiad, niegrzeczny kot, nieodśnieżone chodniki, barak światła, głupie ludzie, myśli... taka tam kumulacja ). Na paluchach mam już 3 kukiełki i zawieszam produkcję szpulek do przyszłego tygodnia, póki nie wrócą elektronarzędzia. Bo ręczne rozcinanie toczonych elementów kończy się rozlewem krwi, krzywiznami, równaniem niewyrównywanego, moim zniechęceniem i nerwem ... zmarnowanym czasem i materiałem.


 Powinnam ułożyć  "bez kija nie podchodź", ale nie miałam wyciętych odpowiednich liter :) 


17 stycznia 2012

białe, ale nie do końca


Dziś o tym jak wyeksponować strukturę drewna. Dodać mu lat i rozjaśnić, tak aby nie stało się ono całkiem białe, ale ładnie przybielone przy zachowaniu naturalnego koloru. 



oraz  krótkie wyjaśnienie jak to zrobić :) 


Litera nie musi być wycięta ze koniecznie ze starej deski, może być świeższa. Do szczotkowania wybierać należy drewno iglaste, jest oni miękkie, ma jasny kolor (od jasno żółtego po ciemno ciemno-brązowo-czerwone). Struktura słoi w tym drewnie jest dobrze widoczna i ciekawie zróżniocowana pomiędzy rocznymi przyrostami.



Drucianą szczotkę można kupić w każdym markecie i żelaźniaku czy innym sklepie z artykułami do budowano-remontowych. ' Kornika' zrobił mój R, drapie mocniej i dziurkuje drewno.
Woski do drewna można bez problemu kupić w marketach budowlanych, ja stosuje woski firmy Liberon. Mają one charakterystyczny dla wosków zapaszek, ja nawet twierdzę, że każdy pachnie inaczej np. kasztan- marcepanem :) 


Przecierając w rożnych kierunkach zarysowuję się również twardziel, co po przewoskowaniu ujawnia się w postaci zarysowań 


Fazowanie krawędzi wyeliminuje drzazgi i zadziory, które po szczotkowaniu będą  jeszcze bardziej wyeksponowane. Nie przytarty materiał na brzegach będzie się zahaczał i odłupywał. Wyciąganie z palców i dłoni drzazg to nic miłego!


Producenci wosków zalecają  czas schnięcia 2-4 godzin, ja pozostawiam osk na góra kilkanaście minut, kiedy jest jeszcze miękki łatwiej go usunąć z powierzchni, nie ma natomiast obawy, że wyjdzie on z wyszczotkowanych pól. 


Po kilku godzinach polerujemy  wywoskowaną powierzchnię. W ramach pielęgnacji można zabieg woskowanie bezbarwnym woskiem powtarzać co jakiś czas. Trzeba pamiętać, aby wcześniej dokładnie wyczyścić przedmiot z kurzu.
Dobra rada cioci Al: Nie warto oszczędzać też na kupnie bezbarwnego wosku, który wydaje się nie do końca konieczny... Zabrudzenia białym woskiem w domu (często coś "kapnie" , czegoś dotkniemy.. ),  najłatwiej usunąć woskiem bezbarwnym.

16 stycznia 2012

snowy Monday


Pada, sypie, śnieży, prószy. Tym którzy rozpoczęli wraz z nowym tygodnie ferie, pogoda dopisała wyśmienicie!
Pozazdrościć i życzyć tylko udanego wypoczynku.
Biało i jakoś ładniej się zrobiło :) A ja przyznam się, ze jestem zimowe dziecko i lubię zimę. I od razu jakoś mi lżej i bardziej twórczo się na duszy i ciele zrobiło w ten śnieżny początek tygodnia.


... bo lubię literkę M, a za trzy dni na liczniku mi trójka wskoczy ;) 


29 października 2011

AGAIN...






dziś ja napiszę: znowu to zrobiłam 
:) 

pięknej soboty!
♥♥♥ 
 Al.




PRZYPOMINAM O ZAGADCE, DO JUTRA WIECZORA CZEKAM NA MAILE
w poniedziałek przy porannej kawie podam wyniki :)

27 października 2011

kobiety kochają błyskotki


Pamiętacie jak jakiś czas temu piszczałam z radości gdy dostałam TRIONA? Otóż nie napisałam jak to było... Było tak, że pewnego wieczoru kiedy mój luby wstał od deski kreślarskiej i wrócił z małym pudełeczkiem. Położył na klawiaturze mojego wiecznie zakurzonego laptopa i rzucił coś w stylu: " żeby Ci było łatwiej..."reszty nie zrozumiałam bo mi serce skoczyło do gardła. Myślałam, że to pierścionek (buahaha!). W pudełeczku było 5  małych przeźroczystych plastikowych płyteczek. A potem się dowiedziałam , że to dodatek do mojej wyrzynarki. No i był pisk :) Do dziś nabijam się, że to brylanty. 
Pudełeczko wsadziłam do szuflady, wciąż nie bardzo rozumiejąc zastosowanie prezentu. Ważna była wyrzynarka. I zaczęłam wyrzynać, głównie te moje litery (ja je naprawdę uwielbiam i mogę hurtowo wręcz). Dobrze szło... nauczyłam się, że po wycinaniu w sośnie trzeba się bardziej przyłożyć do obróbki niż przy dębowym drewnie. Jakich brzeszczotów używać do linii prostych, a jakich do łuków. Miałam też lekcje o stosowaniu odpowiedniego ułożenia brzeszczotu.  
Wczoraj w moje ręce wpadła sklejka i przyznam się, że jakaś katastrofa powstała. Zaczęła się łupać, strzępić, dżaźnić... babski płacz niemocy też był.. i wtedy mój mężczyzna zasugerował mi żebym tych moich brylantów użyła i wiecie co? 


Poezja wyrzynania.  ahhh 





Wracając do wczorajszej zagadki, macie czas do niedzieli włącznie. Ilość maili z odpowiedziami jest nieograniczona, wszystkie odbieram z radością. I nieźle kombinujecie, ale nie zawsze trafnie cudaczka nazywacie :) i to ostatnia podpowiedź. 


Powodzenia czekam na maile :) 

26 października 2011

zagadka update!


ponieważ chciałabym mieć z czego losować i lubię obdarowywać innych 
dam wam jeszcze kilka dni, dostałam kilka maili niektóre są bardzo bliskie, a niektóre dalekie dobrej odpowiedzi :)

mała podpowiedź jest taka, że diabeł tkwi w szczegółach he he he!


rozejrzyjcie się dookoła może macie te cudaczki w swoim otoczeniu
u mnie w domu są wręcz konieczne 
  
 powodzenia:))

gdyby któraś z wasz zamieściła  siebie informację o zagadce będzie mi bardzo miło!

patrzcie kto mnie dziś przyprawił o zawał, gdy  zetknęłam się z nim face to face...

może mała zabawa? 
o to i po co?

KTO PRZYŚLE MAILA Z DOBRĄ ODPOWIEDZIĄ I ZOSTAWI KOMENTARZ

dostanie sowy (mogą być z poprzedniego posta) albo wyrżnięte własnoręcznie przez Aleksandrę inicjały, albo sowę/y i litrę, albo inicjały  sowy, albo jakiś napis, a może jakiś inny typograficzny gadżet 
zależy od widzi mi się waszego i mojego i możliwości mojej wyrzynarki :) 
waszej pomysłowości


Pozdrawiam Al.


ps. cały dzień dziś jechałam na szlifierce i  miałam ochotę na lekki wpis, a nie wywody o czyszczeniu, szlifowaniu lakieru, obtartym fornirze, usuwaniu plam, gradacjach papieru i typach tarcz do szlifierek... 




11 października 2011

"nuda panie jak barsz z uszami..."

Jakoś czasu nie mam na coś nowego, a mnóstwo rzeczy "wisi" dosłownie nad nami. Wrzucm niedzielny poranek, do teraz nie zakończony, bo mi jakoś czasu nie starczyło... ale ogarniam i wszytko idzie do przodu. Innych rzeczy nie pokarzę o!

dobrego dnia :)