Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowanie. Pokaż wszystkie posty

15 września 2011

no more time

 jutro mamy oblewać nową starą kuchnie, a jej jeszcze na dobrą sprawę nie ma.
A ja w farbie po łokcie ;) 

dobrej nocy!

Aleksandra. 

11 września 2011

niedzielny chaosik


Zostałam słomianą wdową na kilka dni i pach! wpadło mi do głowy gruntowne odświeżanie kuchni. Od nowych fug na ścianach, przez odmalowanie pobrudzonych scian po zmianę kolorystyki mebli. 

Szewc bez butów chodzi, Mężczyzna Mojego Życia projektuje i wykonuje piękne wielkie drewniane min. kuchnie, a w naszej klitce mam staruchy-paździuchy pomieszane z drewnianymi, a projekt naszej pięknej kuchni czeka na relizację w segregatorze z projektami.

Jak widać na załączonym obrazku walczę. A w myślach mam piekny obrazek tego jak chciałabm swoją nową-świeższą kuchnie widzieć. Szlifowane tego "cudonego" zielonego koloru zajęło mi całą sobotę, teraz staram się zamalować plamy bielą, a w zamyśle kolor wierzchni ma być biały z nutą tabaku. 

Miłego dnia!

Al. 



 ps. 
Odpowadając na pytanie Katarzyny, uchwyty- gałczki Arte Metal przedstawiciela włoskiej firmy Bosetti Marella, gdyż  pasują mi do zawiasów jakie mam w nowej dewnianej części kuchni. Mam fisia na punkcie produktów tej firmy jak  i odsadzonych zawiasów. Które są zjawiskowe  w porwnaniu z puszkowymi potworami... Klasyczne, ładne i pasują do farbki w kolorze starego złota, którą często stosuję.