Zanika lub można powiedzieć, że zanikła u nas już tradycja dawania pannie młodej skrzyni z posagiem, a szkoda, bo tradycja fajna i skrzynia w każdym domu przydatna.
Moja skrzynia nie jest posagową, aczkolwiek mogła by za taką uchodzić, kto wie może bedę miała kiedyś córkę, której ją podarujemy :)
Narazie ja sama jestem formalnie panną, a skrzynię wyprodukował mój Mężczyzna kilka miesięcy temu "na biżuterię" chwilowo są to drobne rzeczy do decoupage...
Skrzynia wykonana została z drewna sosnowego, które sumiennie szczotkowałam przez kilka dni- dodając lat i uzyskując efekt starego wytartego czesem i wiatrem drewna.
Elementy skrzyni łączone są na wczepy typu jaskółczy ogon ( ręcznie robione ), co odwołuj się do stolarskich tradycji.
Malowana jest farbami akrylowymi. Ciemną butelkową zielenią z domieszką turkusu oraz starym złotem (dekoracja). Motyw dekoracyjny pozyskałam z obiadowej serwetki, lekko go modyfikując. Nie jest to decoupage, wszystko malowane było ręcznie.
poniżej uchwyty boczne
poniżej uchwyty boczne
ogranicznik otwarcia dzięki któremu nie wyłamuje zawiasów za kazdym razem kiedy wieko "ucieknie"
oraz tajemniczy i majestatyczny skobel, można go niego zastosować kłódkę lub kokardkę...
uchwyty, skobel i ogranicznik wybrane zostały w sklepi ARTE i przyznam, że tanie nie były...
i jest to MOJA skrzynia na skarby
niemniej temat bardzo wdzięczny, więc gdyby ktoś chciał zamówić podobną, bardzo chętnie wykonamy zlecenie indywidualne :)
skrzynie można wykorzystywać jako siedziska, schowki na pościel
nie wspominając o tym jak wdzięcznym jest prezentem ślubnym
dobrego ostatniego letniego dnia!
Al :)





