Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolarstwo. Pokaż wszystkie posty

4 października 2011

4 oct

Jesień nas ropieszcza i przyznam, że się dziś wspaniale wygrzałam na słoneczku. Tydzień rozpoczęliśmy od poszukiewań starego drewna. I jak się okazało aż tak daleko szukać nie trzeba było. Na bierzące potrzeby starczy nam materiału. 


 A krótka historia jest taka, że za zgrzewkę Złotego Bażanta  pozyskaliśmy od sąsiada całkiem niezłą kolekcje starych zdezylowanych dech.  Zajęłam się metrówkami podłogowymi pomalowanymi na gustowny brązowy ja nazywam go srakowatym), jak sie okazało później nie tylko brązowy kolor.  Siedziało w nich całe stado gwóździ, które z niemałym wysiłkiem usunęłam i zebrałam skrupulatnie, lanuję wykorzystać je na zrobienie wieszaków min.


Starą farbę i bród przeszło sześćdziesięcioletni usunęłam za pomocą struga.



Ponieważ stug zostawia bruzdy ma meterii kolejnym etapem było szlifowanie, szlifierką taśmową.

I można było sformatować deseki do skelejnia blatów   . 
  Po przestuganiu szlifowaniu i formatowaniu spod farby i bródu wyszła na słońce jodła i robalowe (errata dzikęki Zuzikowi)  korytarze :)  


  i o to chodziło!  
 

2 października 2011

yeyyyyyy!!!

 

żródło: FESTOOL 

oszalałam ze szczęscia, mój mężczyzna sprezentował mi TRIONA
ależ ja teraz będę wyrzynać!

:) 


a chwilę później oszalałam za tym i mimo iż ni w ząb norewsku 



ale i tak wyrzynarką zachwycam się bardziej :)

17 września 2011

weekend

 pracowicie, kończę z kuchnią
słońce suszy farbę 
a ja mam chwilę na kawę 


a wczoraj ... 

przyjechała carrantuohill i miałam okazję trochę poszpanować 

:) 

 słońca i jeszcze raz słońca... 
Al. 

ps: na najblizsze 4 weekendy zamawiam taką samą pogodę gdyż planujemy ostatnią w sezonie wyprawę nad morze lub w pieniny!

2 lipca 2011

wyznanie

Nie mam w domu blendera, nie mam maszynki do mięsa ani nawe formy na muffiny. Mam co pawda mikser, ale po poprzednich lokatorach. Kupiony pewnie na kartki w góniku.

Mam za to szlifierki i supr-duper odkurzacz. Dlatego blog nie bedzie o gotowaniu czy pieczeniu, ale o ciężkiej i gośnej pracy w drewnie :)


{uwielbiam szlifować}