Proste i naturalne rzeczy bywają najpiękniejsze!
... i nie ma co na siłę kombinować :)
Plasterki wycięte z konaru dzikiej jabłoni. Podczas cięcia pachniały marcepanem, zapach był obłędny. A prosta forma po prostu piękna. Samo cięcie było jak stolarskie mortal kombat.
Ponieważ po pocięciu drewno było jeszcze mokre, suszyłam je przez ostatnie dwa tygodnie, codziennie przekładając na drugą stronę. Dziś przed sesją i przygotowanie do puszczenia w świat chciałam je pozbawić kory, przy pierwszej próbie wbiłam sobie dłuto w palec... uznałam więc, że to znak i postanowiłam zostawić je jakie są.
A wy jak sądzicie?
 |
| plastry jabłoni do zamówienia via @ po piątce za sztukę plus przesyłka; dostępne 16 szt. |
Dziękuję za wszystkie komentarze do poprzedniego postu/a (??)
na wszystkie Wasze pytania odpowiedzi udzieliłam pod komentarzami
obiecuję też zgromadzić wszystkie materiały dot. wykończeń w jednej zakładce
Dobrego dnia!