27 października 2012

ANIOŁY DO KROJENIA

ANIOŁY DO KROJENIA BY: CZARY Z DREWNA
Co ma wspólnego buk i gruszka?
Kulinarnie mają do siebie tylko tyle, że na bukowej desce można, co najwyżej gruszki pokroić. Uważam, że mają ze sobą wizualnie trochę wspólnego. Ach te cętki! 
Nie mogłam przejść obok tych gruszek obojętnie, bo jak je zobaczyłam wiedziałam, że tak chcę Wam pokazać anioły do krojenia. Dziś bukowe, jasne, surowe, wycięte z jednej deski, szlifowane, antyseptyczne. Dobre do kuchni nie tylko na ozdobę, ale i na co dzień. Mały i duży, anioły będą dostępne w sprzedaży po weekendzie* w wersji bukowej oraz w pięknym cynamonowym odcieniu z drewna, może ktoś zgadnie jakiego?


Dobrze mieć w kuchni swojego anioła!
jeśli ktoś już jest zdecydowany od razu proszę o mail, będę miała miej pracy z wstawianiem do sklepu

PS.
Dziękuję Wam też, za komentarze po ostatnim postem Malfu, bardzo fajnie podjęła temat na swoim blogu. Dla mnie BE YOURSELF to moje marzenia, które powoli i mozolnie realizuje. Buduję Czary od ponad roku i... będę sobą bez oglądania się na innych :) 

40 komentarzy:

  1. Sielskie, ANIELSKIE!
    Udanej soboty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że robiłam swojego czasu też prosiaki, te to były słodziaki :P

      Usuń
  2. Ojacie jakie boskie te drewniane aniołki:)))
    coś czuję, że się skuszę, ale czekam aż pojawią się w sklepiku, bo muszę zobaczyć te cynamonowe:)))))
    buzia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ania!

      Cieszę się, że się podobają... cynamonowe czekają na zdjęcia, bo nie chce ich pokazywać jak taśmowy produkt :)

      Usuń
  3. ale piękne... jedzonko na nich przygotowane na pewno będzie smakować niebiańsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie myślę c niebiańskiego z cynamonem na drugiej wersji aniołów pokazać :)

      Usuń
  4. Piękne :) A te cynamonowe to może z akacji? :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O i to jest swietny pomysl na deske do krojenia w takim niebanalanym ksztalcie, mnie by wogole do glowy nie przyszlo zeby cos takiego wymyslic (a przeciez z pozoru proste), oj musze zaczac gimnastykowac moja wyobraznie, bo bedzie kiepsko z nowymi pomyslami w przyszlosci.
    pozdrawiam, milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  6. Al, kochana, zlituj sie nad biednymi laikami:) Ja tu dopiero co nauczyłam sie odróżniać buk od brzozy, a Ty "cynamonowy odcień" xD. No oczywiście, ze nie wiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh, ale Maggie wiesz co odróżnenie buku od brzozy jeśli chodzi o drewno to na pierwszy strzał i z daleka to wcale nie tak łatwo ;))

      Usuń
  7. Oj ja bym chciała takiego anioła!!
    Piękny:D

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne :) a to zdjęcie gdy je tulisz... to tak jakbyś nie chciała ich oddać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh mocno trzymam to dość spore anioły z cieżkiego drewna i trzeba je mocno trzymać :)

      Usuń
  9. witaj Al!
    skuszę się na takiego anioła, albo dwa, zaraz piszę maila
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam co i jak :)

      Usuń
    2. Dzięki dzięki! Poczytałam, teraz będę myśleć ;)

      Usuń
  10. Piękny, aż zamarzyły mi się już święta hihi ;) A w jakiej cenie będzie?? :P

    Pozdrowionka ze śnieżnej Warszawy haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze jedno: piękne jest to zdjęcia na którym trzymasz te aniołki :)))

      Usuń
    2. zdjecie zrobiła moja Mama :)
      ceny to 42 i 60 zł

      Usuń
  11. Poczekam na wersję cynamonową oraz gingerbread'y. Zdjęcie na którym trzymasz te cudeńka jest przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że gingerbreda (nazwa fajna!) też zrobię w dwóch wersjach drzewnych o ile mi materiału starczy :P

      Usuń
  12. Czarodziejskie te anioły...piękne, proste, funkcjonalne piękne masz marzenia i cudnie je realizujesz Al :-)
    Dzięki za PS :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) nie jest to łatwe,a chwilami bardzo się zniechęcam... ale wtedy licze do 10 lub 100 i wracam w wyznaczone tryby :)

      Usuń
  13. Oj na takiej desce anielskiej napewno nic by mi się w paluszki nie stało:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh są już odczynione :))
      ja już sobie na nich pokiereszowałam łapce jak je wycinałam:P

      Usuń
  14. oj anioł w kuchni to jak anioł w Krakowie , prawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. :)
    Piękne!
    Jak sprowokować jednego, żeby przyfrunął do Krakowa??

    OdpowiedzUsuń
  16. your wooden boards look amazing ,great idea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello,
      because I like angels:)
      soon there will be wooden gingerbread!

      Usuń
  17. Piękna "janioły" :) No i te ich cętki... ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Absolutely adore your creations!;)

    happy weekend ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Prosiaki juz miałam, kupione wieki temu służą jeszcze w dobrej formie :)ale aniołów jeszcze nie...cuda!!!!

    OdpowiedzUsuń