3 sierpnia 2012

peace!



 To już 18 raz wystartował Przystanek Woodstock... 
ahh jak ja kiedyś walczyłam, aby móc tam pojechać... później nie wyobrażałam sobie wakacji bez festiwalowych podróży. Ten klimat, luz, dzikie tłumy, koncerty, namioty (których nie cierpię) i słynne powiedzenie, że częste mycie skraca życie...
hahaha!

I choć nie byłam na festiwalu w Kostrzynie, aż mnie się coś ścisnęło jak dostałam przed wczoraj MMSa od Carr, która szczęśliwie tam dostała. 

Bawcie się ludzie !!

a dla zatrzymania chwil czy wspomnień przygotowałam dla Was komplecik 
komplet PEACE! do kupienia w SHOPie 

Pacyfka jako dekoracja ściany? Jak najbardziej !
Dla tych, którzy nie widzieli jednej z moich pacyfek  w zakładce NASZE CZARY W WASZYCH DOMACH  odświeżam temat tu. O tym, jak wykonać takie przecierki przeczytacie TUTAJ. Olchowa pacyfka u Alice z przepięknego bloga (adres poniżej) 

32 komentarze:

  1. Hej Olu! Pamiętam matczyny niepokój jak moje starsze Dziecię pierwszy raz powiedziało, że JEDZIE na Woodstock.. Oj,bylo.. gadania, przestróg..
    Dziecię wróciło cale, brudne niemożliwe, zmęczone i ZADOWOLONE do wypęku:)
    Pacyfka piękna! Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha!
      Ja byłam gorsza, bo zwiałam z obozu z moją przyjaciółką :P

      Usuń
  2. :) hej! ja nigdy nie byłam, ale słyszałam z opowieści, że klimat jest niesamowity!
    ale piękności nam znowu pokazujesz! bardzo ciekawy sposób na ozdobienie ściany:)
    podoba mi się :)))) idę zajrzeć na bloga Alice:)
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahhh tak mnie wczoraj wieczorem naszło, bo leżały takie nie dokończone te drewnieka :)

      Usuń
  3. Wow,ale super pacyfka!
    Od kiedy zostalam mama to nie lubie halasu,nie lubie tlumu...ale kiedys -o TAK!Festiwale,koncerty!Super czasy to byly!
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś przystanek to było marzenia chyba każdego z nas:)

    OdpowiedzUsuń
  5. pokój pokój niech wam będzie ;) ,świetny zestaw :) i te przetarcia ...:))
    pozdrawiam
    AG

    OdpowiedzUsuń
  6. Pacyfka jak najbardziej na ściane ;) w sumnie nie ciągnie mnie na takie koncerty ale na pewno dzieje sie tam ;d dużo pozytywnych emocji ;) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. no nie ta pacyfka jest superowa! ciesze sie ze znalazlam swoje literki w "nasze czary w waszych...."
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  8. pacyfka wygrywa w moim rankingu Twoich cudeniek:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. ja! ja! zamawiam pacyfke i napis !!!! juz pisze na @

    OdpowiedzUsuń
  10. Sposób wykończenia sugeruje, że to bojująca pacyfka, po przejściach.

    Pozdrawiam
    -- Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. dzięki i już znalazły dom, co mnie bardzo cieszy!

      Usuń
  12. Pacyfka wygląda na mocno spacyfikowaną :-)
    Bardzo mi sie podobają Twoje przecierki, właśnie daltego, e są takei wyraziste!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam się na przecierkach tych typowo dekupażowych i uczonych na kursach, ale mam własny styl jak mi się zdaje :)

      pozdrawiam Kalinko!

      Usuń
    2. Oj, kursy to nie jest moja specjalność :-). Raczej metoda prób i błędów. No, może bardziej: błędów, błędów i prób...

      Usuń
  13. Komplecik jak w sam raz na taką okazję. Jakbym mogła to też bym pojechała z kółkiem seniorek, miłośniczek ostrego brzmienia;OO
    Napisy zawsze, jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam kółko seniorek :P grunt to mlody duch

      Usuń
  14. Geniamlny pomysł z tymi pacyfkami z drewna. swietnie to wygląda a i napis super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysl moze nie nowatorski, ale na czasie :D

      Usuń
  15. Na woodstocku byłam raz, jakieś 6 lat temu i było super!!!! przyznaję się bez bicia że nie myłam się przez 4dni!;) ale jak miałam się umyć jeśli była zimna woda? (skromne mycie było:P) Może kiedyś znów tam zawitam... :) komplet cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah tak jak ja glany to chyba przez tydzień wietrzyłam po powrocie zawsze :P

      Usuń
  16. Al z tym przystankiem to jakoś dziwnie jest, mamy do Kostrzyna jakieś 50 km, a gdybysmy po drodze wybrali się do mojej siostry, to jakieś 20km, a jeszcze nie udalo nam się tam dotrzeć:):):). Obiecaliśmy sobie że w przyszłym roku jednak pojedziemy sprawdzić ten klimat tam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś mało festiwalowa byłam;]
    Zdecydowanie wolę opcję "mniej ludzi";]

    OdpowiedzUsuń
  18. a miałam jeszcze posłać jak buta straciłam i zostałam na bosaka ;-)
    niesamowity peeling ;-)
    rozumiem, że za rok jedziemy razem ???? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tego SPA w Kostrzynie.. taaak słyszłam świetnie robi na cerę :P

      Usuń
  19. Ja byłam w Żarach dwa razy i jak teraz oglądam w TV relacje to mam ochotę zabrać starego, młodego i pojechać na kolejny przystanek choćby do Kostrzyna, pozdro dla wszystkich woodstockowiczów

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja mama codziennie mnie męczy (nie przesadzam) "a widziałaś moją pacyfkę? widziałaś?" :D
    To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że to był najlepszy prezent jaki mogłam jej sprawić- i to dzięki Tobie! jeah :*
    Jeszcze raz dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń