Macie tak czasami, że mówiąc o czymś.. o planach, marzeniach zamierzeniach szukacie kawałka nie malowanego drewna i odpukujecie, tak na zapas żeby się nic złego nie stało?
Aby takie odpukiwanie pomogło trzeba pukać w drewno klonowe. Słownie wierzyli, że podczas mówienia o swoich zamiarach i planach pukanie w klon zagłusza nasze słowa. Źli bożkowie i ciemne moce nie słyszą wtedy tego co mówimy. W ich wierzeniach klon miał magiczne właściwości odpędzania diabła świadczył o tym fakt, że rzadko trafia w niego piorun. Zmarłych kładziono na klonowych nie malowanych w deskach lub chowano w klonowych trumnach. Co do
nie malowania nie znalazłam żadnych konkretnych wyjaśnień dlaczego
nie malowane... przypuszczam, że wtedy pewnie nie mieli czym malować, a poza tym mogło by to blokować klonowe właściwości ;)
Klon ma swoją symbolikę nie tylko u Słowian. Pojawia się też często w wierzeniach o legendach rdzennych amerykanów. Np" O polowaniu na Wielką Niedźwiedzicę". Stosowany jest również w ziołolecznictwie przez Indian, plemię Tsalagi z kory klonu srebrzystego wytwarza remedia do leczenia chorób oczu, dolegliwości kobiecych i skurczów. Czipewejowie leczą nim rany. Odżibwejowie do zwalczania rzeżączki, a Moheganie leczą nim kaszel :)
W Polsce rosną 3 gatunki klonu : klon zwyczajny (1 zdj) , klon jawor (2 zdj) i klon polny. Klon pospolity jest twardym drewnem (dla porównania twardszy niż dąb). Natomiast klon jawor jest miększy i całkiem przyjemnie się w nim wycina. Klonowe meble wychodzą super, gdyż jasny klon, bardzo ładnie się wybarwia. Drewno jest ciepłe i przyjemne ze swoim delikatnym słojem, a w przekroju podłużnym promieniowym po wypolerowaniu ładnie widać błyszcz, gdy wpada w niego promień słoneczny ... Cena oczywiście jest warta obcowania z tym pieknym drewnem!
Jeśli chcecie posłuchać lub poczytać więcej konkretów o klonowym drewnie zajrzyjcie do Jarka i Lidki na stronę
DOM i DREWNO. Nie mogłam udać, że już ktoś zrobił o klonie świetny materiał i zebrał informacje i ciekawostki w jednym miejscu. Zamiast powielać te same informacje wolę polecić Wam coś fajnego :)
Dla smakoszy którym klon kojarzy się z Kanadą materiał o farmie syropu klonowego polecanego przez
Lu. Nadmienię jeszcze, że podobni wiosenne świeże liście klonu dodaje się do sałatek.
Na koniec dwa klony, a raczej dwa konie z klonu jawora, o których było już
TUTAJ
Kolejna partia koni będzie z olchy, która klei się w warsztacie. Pięknej pogody życzę i od razu opukuję, bo prognozy straszą czymś zupełnie innym niż piękne słońce. A ja mam okna do umycia i jeszcze ściany do szpachlowani i malowania. Mnie dziś udało się go jeszcze ostatnie promienie złapać na fotografiach, które wciąż cykam starym aparatem, bo nowego nie potrafię obsługiwać. Gałązka, która weszła w kadr nie jest klonowa, ale uznałam, że jest śliczna i pozwoliłam jej być na zdjęciu. W tle mój nadęty sosnowy stół w stylu angielskim :) zadeptany prze mojego niezrównoważonego kota, który na wiosnę oszalał i jak zniknie w niewyjaśnionych okolicznościach... to ja nie mam z tym nic wspólnego!
Przepraszam również za stan moich dłoni... zainteresowanym takim efektem kolorystycznym polecam bejce w kolorze "jasny dąb". A jeśli ktoś chce nabyć klonowego konia do odstraszania diabła proszę o maila :) Przypominam też o IKEA PS czwartek jest ostatnim dniem głosowania i możliwości wygrania bonu na zakupy.