Myślę, że większość z nas kojarzy tę sylwetkę. Więcej na temat koników z Dalarna polecam przeczytać na DBblogu u Kasi. Gdzie znajdziecie kilka faktów oraz ciekawych wariacji na temat :)
Od dłuższego czasu dostawałam maile z zapytaniem o koniki Dala. Wzbraniałam się, ale... za sprawą nowego narzędzia jakie stanęło w warsztacie... Piła taśmowa, która umożliwia mi wycinanie z grubego i twardego materiału i ja uległam wdzięcznemu motywowi konika Dala :) Nie chodzi tu o kopiowanie oryginału, ale skoro motyw konika był wariacją nie jednego projektanta.. to i ja stworzyłam swoje!
Na razie na parapecie snęły dwa prototypy by Czary z Drewna. Malowane na czarno-biało, w przekroju pozostawione oczywiście surowe, lakierowe w połysku. Duży wycięty z klejonej sosny, mniejszy z olchowego kawałka. W przygotowaniu na konie mam klon, który odpędza diabły ... ale o tym kiedy indziej!
Życzę Wam pięknego weekendu, a w wolnej chwili zapraszam również do Martyny oraz do Jaszki, które swoimi wpisami dodały mi dziś powera do działania :)
(i nawet machnęłam okno w pracowni )

