15 lutego 2012

early morning

 Rano nakładam kremy przeciw starzeniu się skóry, balsamy ujędrniające i inne takie, a w pracowni leżą rzeczy, które najlepiej wyglądają gdy dodaje się im lat.
Tak samo jak trudno jest zatrzymywać czas jest go przyśpieszać. Albo znaleźć go dla siebie, co kto woli.
Ale ja czasem muszę się wyżyć.
Jak dodać lat bukowym drewienkom? Nie jest łatwo buczyna twarda i odporna jest na zabiegi, wg mnie najładniej wygląda surowa, malowana bielą w połysku (np. Flugger Interiors 90)  i obdrapana. Można ją też katować, co wymaga nie lada energii i woskować. Ukazując każde zadrapanie :)

szpulki najbardziej lubię obwinięte ścinkami !
 [ścinki od An ]


 jak pisałam w mailach wielu z Was chwilo nie mam materiału do ich toczenia
dlatego będą dostępne za jakiś czas, ale o Waszych zamówieniach pamiętam :)
music & music




14 lutego 2012

Nie przywiązuję uwagi do celebrowania dzisiejszego dnia, ale i nie neguję. Miło jest dostać serduszko, kilka miłych słów czy jakiś upominek :) Zrobić walentynkowy post i poczytać inne walentynkowe posty.
R kilka dni temu wyjechał i "walentynkowy upominek" dostałam (na zdj. powyżej) dostałam już kilka dni temu). Śliczne szafirki, które dodają świeżości w pracowni oraz zestaw wierteł widiowych  (kilka lat temu dostałam wiertarkę) byłt dla mnie nie lada radością . Jak błyskotliwie zauważył R "są w Twoich ulubionych kolorach" ... faktycznie pudełko jest inspirujące :) Waracając do prezentu ... bardzo się ucieszyłam, bo z tymi wiertłami wreszcie mogłam poczynić poważne kroki w związku z zagospodarowaniem ściany w pracowni. Nareszcie zaczęła powstawać moja galeria. Zrobione i zakupione ramki wreszcie zawisły.  Oczywiście z czasem dołączą nowe. Zdjęcia do ram są w trakcie wybierania i obrabiania, a zbyt puste miejsca wypełniłam moimi czarami :)
litery, napis, konik: Czary z Drewna; ramki drewniane: Czary z Drewna, rama lustra: Czary z Drewna; czarne plastikowe ramki: Leroy Merlin 
II rząd 1 od lewej moja MMSowa walentynka dla R :)

Jak walentynki to serduszka ... dziś dwa szydełkowe serduszka jakie znalazłam wczoraj w paczce od Anity
Moimi drewnianymi już nie będę Was katowała, skoro mam w domu inne skarby! Jak napisała An, do "podawania herbaty z miłością" bardzo mi się podobają i są miłym akcentem w moim drewnianym świecie. Drewno jest fajne, kocham, lubię, szanuje, ale lubię przełamać konwencje akcentami z tak zwanej innej bajki. Serduszka są takie śliczne, że postanowiłam na nie zrobić haczyki i powiesić aby nie tylko były pod ręką na swoim miejscu gdy będą potrzebne, ale i spełniały funkcje dekoracyjną :)



13 lutego 2012

taaakie poniedziałki to ja lubię!

Ale miałam dziś niespodziankę. Przed 9.00 listonosz przyniósł mi pudło od Anity. I nie pokarzę Wam wszystkiego, dziś tylko wiewórkowa poduszka. 
Kiedy byłam mała  i z dziadkami chodziłam karmić wiewiórki w Parku Zdrojwowym w Kudowie, mówiłam na nie "wiórki" i ponoć bardzo za nimi szalałam, co jak widać mi zostało. Poza tym obstawiam squirrele jako kolejny hicior po sowach i wszystkich rogatych :) 
JA JUŻ SWOJĄ MAM! 
Jak miód na serce i niczym najmocniejszy środek przeciwbólowy w moich naprawdę ciężkich dniach...


Czyż ona nie jest piękna? Mięciutka, milutka, świetnie wykończona. 
Jak wspomniałam to nie jedyna rzecz jaką wyciągnęłam z wielkiego pudła. Resztę pokarzę w ciągu tygodnia. I tak sobie pomyślałam o tym jak genialne, oryginalne i unikatowe rzeczy wędrują w świat :)



Takie rzeczy warto mieć!
Wiórkę można polubić też na FB 
I  jeszcze mega super kapcio-szkarpetki :)  
Pasują jak ulał!