4 listopada 2011

Oo !! chyba widziałam ptaszka



 sąsiedzi powiesili (postawiali/przyczepili) na balkonie karmnik dla ptaszków, a to zaraz przed oknem w pracowni... 
od rana do ptasiej restauracji przylatuje para łakomych sikorek 
i jako ornitolożki amatorki z Kotą obserwujemy :) 
ja z aparatem, 
a Kota to chyba lubi ptaszki , jak to koty lubią ptaszki 
wczoraj nawet chciała jak one latać 
i dwa razy przyprowadziła ją sąsiadka
taki z tego wniosek, że koty latają na bardzo krótkie dystanse w dal, 
w dół spadają zgodnie z zasadami grawitacji :) 


tak sobie obserwuję te wesołe sikorki i usiłuje ustrzelić ładne foto
i haruje
...

  
mam dziś twardy orzech do zgryzienia
a raczej do wyszczotkowania
bejcowania, wybielenia woskiem

mebel choć wielki to delikatny, więc otwieranie zatkanych po czyszczeniu porów w które wejdzie wosk
musi odbywać się ręcznie- szczotą 
a taką super machine mamy do postarzania drewna...


pięknego dnia

 


Al.

3 listopada 2011

numbers


ponieważ jestem wzrokowcem, a dobry plan to połowa sukcesu 
pozazdrościłam ściennych kalendarzy oglądanych na skandynawskich blogach, 
 nie chciaam malować o ścianie pracowni, która docelowo ma być sypialnią 
wykorzystałam kawał paździocha ...

{więcej zdjęć niebawem- padły mi baterie w aparacie, a one są takie wredne, że jak się porządnie nie naładują to z zabawy w fotografa nici}


mam nowy nałóg, produkuje takie malutkie "żuczki" 
tylko cholera nie mam kiedy tego malować 

{będzie je można niebawem kupić lub zamówić}

dobrego dnia!

Aleksandra

2 listopada 2011

chandra mode on

tu upiekłam 

tam wycięłam...

bo akustycznie ten głos mnie zawsze inspiruje...

mam jakieś "słabsze" dni
znacie powiedzenie "środa minie tydzień zginie"
??