Machina warsztatowa ruszyła. Ale ja miałam tremę, a ile wątpliwości ... dziewczyny które w warsztatach wzięły udział rozwiały je wszystkie! Było genialnie, kolorowo, wesoło, pomysłowo i na luzie. Mam nadzieję, że macie równie pozytywne wspomnienia jak ja. Za małe niedociągnięcia przepraszam!
ściskam wszystkie na raz i każdą z osobna
bardzo chciałam Wam podziękować za obecność i zaangażowanie
a Pani Kwiatkowskiej za namówienie mnie oraz udostępnienie nam swojej świetnej kwiaciarni!!!
Ps. Dziękuję też za prezenty oraz za pyszne orzechowe babeczki, które przyniosła Jola! Nie mam jeszcze kompletnej fotorelacji, ale obiecuję uzupełnić fejsbukową galerię, utworzę też zakładkę na blogu :) Foto można przesyłać na adres Czarów.







