Dziś zarządziłam sobie labę, szczególnie ze od rana do południa jechałam na wyrzynarce, tak więc niedzielny relaks średnio mi wychodzi...
Przypętało się coś do mnie i do łóżka mnie chce zagnać, ale ja nie mam czasu chorować!
I tak sobie podupadam z godziny na godzinę na zdrowiu i duchu..
podupadła mi też wyrzynarka i szlifierka, wiertła do otworów...
jak obiecałam mały update do poprzednich postów:
do wczorajszego
świecznik z reniferami, adwentowy bo na 4 tea lighty,a le deseczka może mieć tyle otworów ile kto zechce, na zdjęciach narazie prototyp :)
i jeszcze kontynuując nocny post 'star lighty'
oraz ANIOŁ DO KROJENIA MNIEJSZY w komplecie do WIĘKSZEGO
oraz ANIOŁ DO KROJENIA MNIEJSZY w komplecie do WIĘKSZEGO
a wszystkim Basiom najlepsze życzenia imieninowe!





