Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SANKI SPACEROWE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SANKI SPACEROWE. Pokaż wszystkie posty

10 lutego 2012


Moja chrześnica Gabryśka za podszeptem swojej mamusi zażyczyła sobie sanki...  najlepiej takie do pchania, zrobione przez ciocię i wujka. I walczyliśmy, a raczej wujek, ja byłam skłonna iść do sklepu i kupić, ale wujek walczył. Stwierdził, że to wstyd, aby stolarze dawali sanki z super marketu... Ciął bukowe listwy, sklejał listki, parował je w specjalnym skonstruowanym przez siebie urządzeniu. Oparcie, płozy i uchwyt zrobione są  z 5-6 cienkich listewek poddanych przez około godzinę  działaniu pary (zjarał nam się tylko jeden czajnik), następnie posmarowane klejem, naginane były do wyciętych wcześniej form. Sanki powoli, bo powoli po godzinach stawały się coraz bardziej sankowate...

Potem mój konstruktor projektant zaczął myśleć nad patentem uchwytu do pchania i wymyślił. 
Uchwyt można regulować pod odpowiednim i wygodnym dla siebie kątem, można go też przerzucić i ciągnąć sanki w tradycyjny sposób. Albo po po prostu zdemontować i przywiązać sobie sznurek ...